Witam, nie widzę działu Ortopeda więc piszę tu.
Jutro mam wizytę u ortopedy. W marcu przeszedłem masywne zwichnięcie stawu skokowego prawego, torebka była zerwana ale nerwy i ściegna bez uszkodzeń. Tydzień w gipsowej szynie a później specjalny but ortopedyczny przez 3 tygodnie, który umożliwiał chodzenie. Według zaleceń lekarza przez cały okres leczenia smarowałem nogę specjalnymi maściami i robiłem delikatne ćwiczenia aby noga się nie zastała. Niestety gdy zacząłem już chodzić bez wspomagania, nie odbyłem żadnej rehabilitacji bo na prywatną mnie nie stać a na NFZ dali mi termin na...czerwiec-lipiec czyli 4 miesiące po urazie!!! więc zrezygnowałem. Jutro idę ze zdjeciem rentgenowskim do ortopedy bo mam dolegliwości związane z tym urazem. Noga wokół kostki jest nadal lekko obrzęknięta i bardziej sztywna niż lewa. Na RTG zrobionym wczoraj wyszło że kości i staw ok ale pojawiły się zwapnienia prawdopodobnie na wiązadłach i w samym stawie. Trochę mnie to martwi. Wiem że powinienem był odbyć rehabilitację ale niestety taka jest polska rzeczywistość , albo płacisz albo czekasz pół roku. Czy ktoś mi może powiedzieć coś więcej co to są dokładnie te zwapnienia? czy jest to groźne, jak to leczyć? wiem że dowiem sie od lekarza ale wizyta dopiero jutro...a wiecie jak to jest:) człek się martwi na zapas.



