No właśnie, już od małego dość często chorowałem i tak mi zostało. Wczoraj znowu mnie coś wzięło (ostatnio chorowałem jakoś tydzień od 11.02.06r.): ból gardła, ciężka głowa, katar, gorączka. Wiem, że nawet jeśli mi przejdzie, to już na dobre mnie rozłoży za tydzień.
W takich wypadkach płuczę gardło Gargarinem i biorę Apap C+ (czy jakoś tak).
Tak ogólnie to nie mam nadwagi (jak już to na odwrót ;-) ), nie jem fast food-ów itp., mam 16 lat, od 20.11.06r. żongluję i robię chwile gimnastykę i nadal za mało :-( co jeszcze mogę zrobić??? Zimne prysznice :->



