Witam wszystkich,
mam pewien problem. Miałem kiedyś na szyi takie wypukłe znamię jasnobrązowe około 0,4 czy 0,5 cm i przy goleniu zaciąłem je dość mocno tak że kawałek musiał być przeze mnie "amputowany" . Wydarzenie to miało miejsce kilka lat temu. Od tego czasu wszystko w mojej ocenie wygląda dobrze zagoiło się ładnie to wygląda, został tyle taki mały ok 0,2cm "cypek" i ślad po tej ucietej części.
Ostatnio jednak przeczytałem jakis tekst o znamionach barwnikowych i teraz zaczałem się zastanawiać czy nie było to moze takie znamie i nie bedzie teraz z tego jakis czerniak . W zasadzie ciągle mi to przychodzi do głowy.
W zwiazku z tym mam pytania czy po kilku latach cos tu się ewentualnie jeszcze może robić, czy mogę spać spokojnie ? czy ewentualnie lekarz po tym co pozostało z tego znamienia byłby w stanie stwierdzic jakiego rodzaju to znamię , żeby mnie uspokoić?



