witam , kompletnie nie wiedziałem w jakim dziale napisać ten temat...
mój problem wygląda następująco: mam bardzo duze problemy z wstawaniem, niewazne ile godzin spałem (5 czy 10, bez różnicy) często mam kilka "podejsć" do obudzenia sie. np chce wstac o 9 i usiłuję to zorbic ale "po drodze" zasypiam kilka razy.. nie jest to jakies lenistwo, rano cuzje sie jakbym dostał czyms w głowe i nie moge wrócic do siebie... po za tym nigdy nie cuzje sie wsypany, gdy wstane to w ciagu dnia jestem strasznie zmulony, ciekzo mi sie oddycha, nic mi sie nie chce, najchętniej bym lezał i leżał... wszystko poproawia się dopiero pod wieczór, dopiero wtedy się rozbudzam.
czy ktos wie co to moze byc? moze zła dieta??? dodam ze mam 20 lat.




