Witam, 4 lata temu zmarł mój Ojciec, miałam wtedy 14 lat więc w sumie sama nic nie mogłam zrobić. Ostatnio w moje ręce wpadł pewien dokument.
Zamieszczam jego skan. I mam kilka pytań na które w sumie szukam odpowiedzi.
1. Czy to możliwe aby w 3 szpitalach nie było miejsc?
2. Czy szpital nie ma obowiązku przyjąć pacjenta jeżeli jest nagła potrzeba, i zagraża mu utrata zdrowia?
3. Co oznacza ,,Nagła Śmierć sercowa- tak opisana''?
4. Dlaczego jest napisane że EKG sugeruje zawał serca, a nie jest wprost powiedziane że zawał nastąpił?
5. Dlaczego Lekarz napisał ,,Podobno brak miejsc''?
Wiem że moja mama wniosła skargę do prokuratury ale umorzono śledztwo ponieważ w tych szpitalach nie było zapisów że w tym dniu, o tej godzinie była karetka, a zapisów z karetki po prostu nie ma.
6. Czy można jeszcze coś z tym zrobić?
Tato pojechał na zakupy, i tam stracił przytomność, przyjechała karetka, do 1 szpitala były jakieś 2 min, Wyniki EKG ,,sugerują'' że zawał nastąpił przed przyjazdem do ostatniego szpitala w którym nastąpił zgon, czyli ok 30 minut po tym jak stracił przytomność.
7. Czy gdyby udzielono mu pomocy w pierwszym szpitalu to mógłby przeżyć? Dodam że Tato był naprawdę silnym człowiekiem...




