Witam!
Od pewnego czasu (około roku) moim problemem jest notorycznie złuszczająca się skóra ust. W ostatnim czasie skóra w tych okolicach złuszcza mi się nawet 3 razy dziennie. Byłem u dermatologa, który powiedział, że jest to kwestia oblizywania ust i nic mi na to nie pomoże. Nie zwracałem nigdy uwagi na to, czy oblizuję usta czy nie. Teraz zwracam na to uwagę i mam pewność, że tego nie robię ani nie robiłem. Skórę mam bardzo mocno nawilżoną, smaruję usta kilkanaście razy dziennie, dlatego kiedy się złuszcza jest taka biała, podobnie jak przy oblizywaniu. Kiedy nie nawilżam ust (chociaż przez chwilę, czy np. zaraz po umyciu zębów) czuję takie ściąganie skóry. Z czasem po prostu naskórek odchodzi od wargi.
Dodam, że cierpiałem na ropne zapalenie mieszków włosowych na udach, które wyleczyłem mupiroxem i domyślam się, że może to mieć znaczenie. Do tego możliwe są u mnie oznaki ostatniej fazy dojrzewania. Podejrzewam, że ten problem z ustami to też jest jakiegoś rodzaju zapalenie, zwłaszcza, że na googlach dość dużo jest postów na ten temat. Mupiroxu jednak boję się użyć, bo chyba nie można go stosować na takie okolice.
Bardzo prosiłbym o pomoc lub jakąkolwiek radę.
Z góry dziękuję.




