Witam!
Kobieta 32 lata.
Nasilające sięobjawy,które mam od kilku lat :
Kwasny,metaliczny,lub gorzki smak w ustach.
Ból pod żebrami z lewej strony-brzuch i plecy.
Ból podbrzusza z prawej strony,promieniujący do pleców,oraz do pachwiny-nie boli przy ucisku.
Częste mdłości (bez wymiotów),brak apetytu,lub niepohamowany apetyt.
Wzdęcia,przelewania gazy,silne kolki-głownie prawe podbrzusze.
Wypróżnienia o konsystencji "pół na pół"-początek twardy i bobkowaty,dalej stolec luzny z domieszką śluzu.
Dolegliwości najbardziej nasilone są rano.Po przebudzeniu od razu "rewolucja" w jelitach,pieczenie w przełyku,pulsowanie,wizyta w WC.W nocy jest ok,poza suchością w ustach.
Stany podgorączkowe do 37"C.
Podraznienia odbytu-jakby pionowe kilku mm ranki.
Częste oddawanie moczu (bez bólu,dyskomfortu)
Ospałośc,nudności,bóle głowy.
Afty w ustach,zajady w kącikach ust,popękane wargi.
Częsta czkawka.
Badania które robiłam:
Ogólne badanie moczu-w normie.
OB: 7 mm
Morfologia z rozmazem w normie,poza niewielkim przesunięciem PDW:17.2 (norma 9-17)
Glukoza: 89 mg/dl
Amylaza (krew): 68.2 U/l
Pr. wątrobowe w normie
IgG,IgA,IgE całkowite w normie.
Wizyta u ginekologa,USG dopochwowe-wszystko w normie.
Wizyta u urologa,wywiad + USG -w normie.
USG kompleksowe jamy brzusznej z kwietnia 2008 -w normie
Kolonoskopia z kwietnia 2008-w normie.Nie były pobierane zadne wycinki,jelita.
Gastroskopia z maja 2009:
Opis:Przełyk prawidłowy.Wpust niewydolny z widocznym zarzucaniem tresci żołądkowej.Śluzówka prawidłowa.Odzwiernik sprawny.Opuszka dwunastnicy bez cech patologii.W retowersji dno i okolica podwpustowa prawidłowe.Test ureazowy ujemny.
Leczę sie na reluks,biorę caly czas leki-kiedy Lanzul,teraz mam Controloc,ale nie bardzo mi pomagają.
Najbardziej jednak martwię sie dolegliwosciami ze strony jelit,bo to chyba nie bardzo powiązane z refluksem?Dyskomfort i ból w prawym podbrzuszu odczuwam właściwie cały czas...Nie jest to straszny,nie do wytrzymania ból,ale utrzymuje się juz ponad rok.Bylam ostatnio u lekarza.który na podstawie wyników krwi stwierdził,że nic złego tam się nie dzieje,zalecił Espumisan,ale dalej nie czuję poprawy.
Jestem załamana bo nie mogę normalnie funkcjonowac.Najchętniej spałabym 24h na dobę
Chciałabym urodzic dziecko,ale w tym stanie nie wiem jak dałabym sobie radę w ciąży.
Dodam,że nie palę,nie piję alkoholu,unikam smażonego i słodyczy.Jem tylko gotowane potrawy.
Zastanawiam sie nad ponowną kolonoskopią.Co prawda miałam robioną dwa lata temu,ale ten ból jelit(?) pojawił sie kilka miesięcy po badaniu.Czy mozliwe,że przez ten czas mogło się tam coś zrobic?
Ostatnio natknęłam sie na artykuł o chorobie Crohna i boje się bo mam podobne objawy.Czy poza kolonoskopią jest jakies badanie za pomocą którego mozna wykluczyc ta chorobę?
Przepraszam za przydługiego posta,ale chciałam wszystko jak najdokłaniej opisac.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł będę wdzięczna za rady i sugestie.
Pozdrawiam.



