Witam,
Pisze tu by ukoić trochę moje nerwy i liczę na odpowiedź.
We wtorek dostałem piłką w sam koniuszek palca. Oczywiście w miejscu paliczka (nie wiem czy dobrze to pisze, bo nie znam się zbyt na medycynie). Dziś (w piątek) udałem się do chirurga. Powiedział, że palec jest złamany. Dał mi na poniedziałek skierowanie do Poradni Chirurgi Ręki. Wydaje mi się, że będzie trzeba go troch ustawić. I tu pierwsze pytanie, jak wygląda takie nastawianie ? Moim drugim problemem, jest to, że od tego nie miłego incydentu w poniedziałek będzie już 6 dni. Czy w tym czasie nie doszło już do pewnego stopnia zagojenia ? Czy nie będzie go trzeba przypadkiem "dołamywac" by można było gu ustawic. I moje ostatnie pytanie, czy zamiast gipsu będę mógł korzystać z stabilizatora na palec. Gips to dla mnie byłaby porażka, szczególnie, że moja pasja jest bieganie, a ze stabilizatorem bieganie nie będzie tak uciążliwe.
Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź.





