Witam piec dni temu zlamałem kosc piszczelowa. Jest to zlamanie wieloodlamowe. Lekarze w celu złozenia nogi podjeli sie operacji. Wkrecii mi 8 srob i wlozyli jedna blache. Przez pierwsze 3 dni mialem zalozony gips az do pachwiny. Dzisiaj zostal zmieniony na gips siegajacy do kolana i zostalem wypisany do domu. Noge mam miec usztywniona przez miesiac. Sruby zostana wyjete po pol roku. Chodze juz o kulach na krotkie odleglosc okolo po 6,7 metrow jedna trasa gdyz boje sie ze to jeszcze za wczesnie i moge oslabnac w trakcie dluzszej wycieczki. Raz mi sie to zdarzylo na szczescie tata szedl obok mnie i z jego pomoca doszedlem do konca. Czy to dobrze ze tak wczesnie zabralem se za chodzenie oczywiscie przewaznie leze albo siedze. I teraz stawiam pytanie na ktore nie uzyskalem jeszcze porzadnej odpowiedzi. Czy po wyjeciu srob za pol roku zagojeniu sie ran odzyskam dawna sprawnosc. Czy bd mogl trenowac boks, grac w pilke i tanczyc (oczywiscie nie zawowdowo).
Bardzo prosze o odpowiedz. Mam 15 lat wiec sprawne npgi to jedna z rzeczy na ktorych bardzo zaczelo mi zalezec gdyz wczesniej tego nie docenialem.



