Zajebiscie Gryzoniu :) , a nie boli Cie staw skokowy lub noga gdzies tam jak biegasz ? ile czasu spedziles na rehabilitacji w szpitalach i osrodkach ?logiczne jest dla mnie ,ze codziennie lub prawie codziennie cwiczyles i cwiczysz w domu.
Bylem w szpitalu na rehabilitacji 11 tyg. mialem laser , magnetronik i troche wirowki i oczywiscie codzienne cwiczenia.
Obecnie czekam na miejsowke w busku-zdrój.
Coraz wiecej spaceróję , na chwile obecna nie moge przejsc wiecej niz 3 km za jednym razem,zaczynam bardzo utykac z bolu i musze dac nodze odpoczac dluzsza chwile po przejsciu tego dystansu. Staram sie codziennie cwiczyc, wzmocnic miesnie , bo troszke mi zanikly , i rozruszac staw skokowy- i z tym mam najwiekszy problem... , wyglada to tak ,ze w stczniu , po zdjeciu gipsu nie moglem zgiac nogi w stawie skokowym pomiedzy stopą a piszczelem nawet do kata prostego.Teraz po porannej serii cwiczen jestem w stanie zgiac noge w stawie skokowym na tyle ,ze kiedy patrze sie prosto w dol , patrzac od kolana, to moj wzrok zatrzymuje sie tak centymetr przed koncem najwiekszego palca u stopy... . W porownaniu z tym co bylo to i tak duzo ,a wiadomo chcialo by sie wiecej :).
Cóż... , nie kazdy ma identyczna sytuacje. mamy podobnie ,a jednym zastal sie staw slabiej , innym mocniej ... .
Troszke czytalem w necie o zlamaniach pilon fracture i powinnismy sie cieszyc ,ze mamy nogi i na nich chodzimy. Mi np niewiele brakowalo do amputacji... , wiec mielismy farta ,ze to sie zroslo... i chyba z tego nalezy sie cieszyc.
Btw - tworco tej zjeba..j strony , dzieki za nastepne ograniczenie nowych osób i brak mozliwosci wstawiania linkow...
Pozdrawiam




