Witam Wszystkich na tym forum.Aktualnie działam na forach "Onkologia" i "Nerwica ", ale miałam lekcję życiową związaną z alkoholową (i nie tylko)przemocą w rodzinie, więc zebrałam bardzo fajne materiały, którymi chce się podzielić.Ponieważ bardzo wiele moich przemyśleń psychologicznych napisałam w wierszowanej formie, więc w takiej też będę je prezentować.
Zaczynam od wierszyka : ŻEBY NIE PIĆ , TRZEBA MIEĆ
SILNĄ WOLĘ I CHARAKTER,
ŻEBY PIĆ, NIC NIE TRZEBA,,
PICIE JEST TAK ŁATWE!
Z góry zaznaczam, że nie zamierzam oceniać osób pijących, gdyż dzięki osądzaniu i potępianiu nikt z nałogu jeszcze nie wyszedł, ale niektóre z moich wierszyków są pełne emocji, gdyż TO , CO CZUŁAM W NICH ZAPISAŁAM.SĄ MOJĄ EMOCJONALNĄ PRAWDĄ Z CZASU WSPÓŁUZALEŻNIENIA I PRZEMOCY.!
Aktualnie udzielam się w grupie wsparcia dla osób współuzależnionych przy tut.MOPS-ie. Jak pisałam na w)w forach, nauczyłam się być szczęśliwa "dzięki" nerwicy lękowej, chorobie nowotworowej i doświadczeniom związanym z przemocą w rodzinie(alkoholową i nie tylko). Znacie to powiedzenie: WSZYSTKO, CO NAS NIE ZABIJE, UCZYNI NAS SILNIEJSZYMI", tak właśnie ja urosłam w odwagę, pewnego rodzaju mądrość , radość itp.dzięki temu, co przeżyłam.Poniżej zamieszczę jeszcze dwa moje wierszowane przemyślenia:
Stać cie na więcej, niż tylko pić,naucz się wreszcie w trzeźwości żyć,
szanuj rodzinę i siebie też, Bóg ciebie kocha, czy o tym - wiesz?
------------------------
Stać cię na więcej , niż wciąż się bać, przestań na baczność przed mężem stać,
jest twym partnerem, nie panem twym, dorośnij wreszcie i zrób coś z tym!
Jak już wyżej pisałam, nie zamierzam nikogo osądzać, ale to, co napisałam w wierszach sama sobie długo musiałam tłumaczyć, żeby przyszły efekty.Życzę Wszystkim spokoju i radości.Pozdrawiam.



