Mam wolną chwile, więc z marszu chcę "pociągnąć dalej" wcześniejszy temat.
To nie sztuka kochać, "ułożone" dziecko , męża.
sztuką jest każdego dnia, złość w swym sercu - przezwyciężać!
Na partnera, czy na dzieci, gdy nas czymś wkurzają ,
gdy nie robią " po naszemu, lecz wciąż ' po swojemu
KAŻDY WOLNYM JEST CZŁOWIEKIEM, do siebie należy,
dzieci, partner, czy rodzice, bądźmy wreszcie - szczerzy !
Czy być chcemy czyjąś " rzeczą, NIE - TO OCZYWISTE,
Bóg uczynił nas WOLNYMI, tak jak RZECZY WSZYSTKIE !
Ktoś być może z nami, ( owszem), ale tez nie musi,
bo do siebie wszak należy i do własnej Duszy.
I dlatego uszanujmy, WSZYSTKO CO JEST Z NAMI,
LUDZI, RZECZY I ZWIERZĘTA, NIC NA WŁASNOŚĆ TU - NIE MAMY!
-------------------
Ile Miłości trzeba mieć w sobie, żeby pokochać szczerze,
nawet najgorszą " wredność", brzydotę, tak jak pokochał ją JEZUS !
On nie odmawiał Miłości nikomu, kochał celników, nierządnice,
KOCHAŁ TO WSZYSTKO, CO BÓG STWORZYŁ, po prostu CAŁE ŻYCIE !
Takiej Miłości uczył ludzi, czy Mu się to udało,
człowiek nie kocha siebie samego, a co dopiero - bliźniego !
---------------------
Kiedy przyglądałam sie tematowi ludzkiej Miłości i Miłości BEZWARUNKOWEJ, uświadomiłam sobie coś takiego.
Nie jest sztuka kochać kogoś, kto nie krzywdzi nas, nie rani
sztuką jest pokochać wroga i najgorszych drani !,
Gdy przydarza się nam grzeczne , miłe dziecko ( czy partner, na przykład) nasz WŁASNY wkład MIŁOŚCI może być zerowy, gdyż dziecko ( czy partner ( jest samo z siebie UDANE. Ale , gdy trafi sie nam dziecko " trudne" z autyzmem, z upośledzeniem umysłowym lub fizycznym, WTEDY MAMY RZECZYWISTY SPRAWDZIAN NASZEJ ZDOLNOŚCI DO MIŁOŚCI. Albo, gdy nasz partner zacznie pić nałogowo, co wtedy z Miłością ? Często w życiu jest tak, ze gdy już coś w " dziedzinie " Miłości zaliczyliśmy, BÓG ( ZYCIE) nasza DUSZA podnoszą nam poprzeczkę.Sprowadzają w nasze życie kogoś ( coś) zupełnie niemożliwego do kochania i przyglądają sie, czy potrafimy wznieść sie wyżej w naszej umiejętności MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ ( która nikomu nie odmawia siebie) na wyższy poziom. Wielu z nas przegrywa tę próbę
.ŁATWO I MIŁO KOCHA SIĘ PIĘKNO
i to, co nasze serce cieszy,
o wiele trudniej pokochać wroga,
do tego nam się - nie śpieszy !
Zaznaczam, ze ja nikogo nie osadzam ( gdyż musiałabym osądzić i siebie). Ja tez tak kiedyś postępowałam, a gdy przyjrzałam sie bliżej mojej zdolności ( mojemu potencjałowi) do Miłości , a temu jaki rodzaj Miłości okazuje, bilans wypadł dla mnie smutno.Dlatego dobrze sobie wszystko przemyślałam i zrozumiałam jedno : JEŚLI RODZIMY SIE PO TO, ŻEBY "PRAKTYKOWAĆ " tu, na ZIEMI MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWĄ, to straciłam już zbyt wiele czasu na " nie-Miłość". Z książki " Umarli mówią" księdza Franciszka Brune dowiedziałam sie, że jedynym "grzechem" nas ludzi w oczach Boga jest ODMOWA MIŁOŚCI i tylko to może sprawić, ze po śmierci znajdziemy się w tzw." otchłani nicości". Wtedy postanowiłam, ze uczynię wszystko, co w mojej mocy,żeby spróbować pokochać swojego " największego wroga", ( bo gdy to mi sie uda, każdy " pomniejszy " wróg też zostanie obdarzony Miłością) .Wielu "pomniejszych" wrogów już mi sie udało zaakceptować, wybaczyć im "wszelkie" wyrządzone mi " zło", ale jeśli chodzi o wroga " największego", jestem dopiero na etapie " próby polubienia go", gdyż w przypadku alkoholika jest to bardzo trudne. Ale i tak jestem z siebie dumna, gdyż kiedy nienawidziłam niektóre osoby, a dziś WSZYSTKICH AKCEPTUJĘ TAKIMI, JAKIMI SĄ. Nawet mojego partnera.( generalnie to mogę powiedzieć, że kocham ludzi, gdyż wiem KIM MOGĄ SIĘ STAĆ , a nie kim wydaja sie być,DZIĘKI PRACY NAD SOBĄ ( tak jak ja sie zmieniłam)..
W PRZYPADKU LĘKÓW TEŻ PROPONOWAŁABYM ZACZYNAĆ OD " oswajania, akceptowania : LĘKÓW od najmniejszych do największych, żeby powoli, systematycznie nabierać odwagi i wiary w siebie.do przekraczania tych największych.Tak jak " Moc w słabości( i dzięki niej) sie doskonali", tak "Odwaga rośnie w miarę mierzenia sie z lękami , po kolei, na bieżąco)..
Na koniec taki żarcik na nasz ( ludzi) temat
Albo PĘPKAMI ŚWIATA JESTEŚMY WSZYSCY,
w takim samym zakresie - oczywiście,
albo nikt z nas być PĘPKIEM ŚWIATA NIE MOŻE,
przecież równymi przed TOBĄ, stworzyłeś NAS WSZYSTKICH - BOŻE !
Pozdrawiam
..



