Witajcie. Mam mały problem.
Zawsze miałam dość regularne cykle 27- 30 dni. Moje miesiączki zwykle trwały 5-6 dni.
Ot 2 cyklów zaczęły się problemy. Najpierw cykl wydłużył się do 33 dni i okres trwał 6 dni (jeszcze normalnie), to teraz cykl trwał 30 dni a okres mam już 10 dni i jak na razie chyba nie chce się skończyć. Nie jestem też pewna czy mogę go nazwać do końca miesiączką, bo jest to tak że przeważnie jest to plamienie w kolorze brunatnym do prawie brązowego. Czasem przez pół dnia nic nie ma za to widzę na papierze toaletowym. Czasem poleci trochę czerwonej krwi ale przeważnie jest to brunatne plamienie.
Nie brałam i nie biorę żadnych tabletek a mój tryb życia jest spokojny. Macie jakiś pomysł co to może być? Do lekarza mam na wtorek. Strasznie się denerwuję. Czy może to być ciąża?




