Witam. Podczas dzisiejszej wizyty u ortopedy, lekarz powiedział, że mam problemy z rzepką, a nie z łękotką i wiązadłami tak jak to było widać na wyniku z rezonansu magnetycznego. Pytał się, czy czuję niestabilność. Stwierdził, że mam bardzo wiotkie mięśnie i zaproponował mi serię 3 zastrzyków kolano, każdy w odstępie kilku tygodni. Te "zabiegi" miałabym przeprowadzane w szpitalu za darmo. Gdybym chciała zakupić leki na własną rękę, wyniosłoby mnie to blisko 1000 zł. I tu moje pytanie: skoro ortopeda powiedział mi, że nadal będę odczuwać niestabilność, to po co więc te zastrzyki? Wydaje mi się, że mój przypadek podchodzi pod chondromalację rzepki.
Chciałam również dodać, że często słyszę takie "chrupanie", "strzykanie". Często też przesuwa mi się coś w tym kolanie i przez następne kilka dni nie mogę go ani wyprostować ani zgiąć. Po prostu kuleję. Ostatni raz zdarzyło mi się to tydzień temu.



