Otóż, mam taki problem. Kiedy się schylę, położę, albo coś w tym stylu to momentalnie zapycha mi się nos tak, że nie mogę oddychać.. Mam alergie, właściwie to miałem na pyłki roślin i odchody roztoczy (od tego ciężko się uwolnić)... tyle, że właściwie to mi jakoś przeszła.. ale niestety na nosie zostało... Często mam katar sienny, a nos najczęściej zapchany, gdy się położę. Jak jestem do góry nogami to już w ogóle totalna blokada. Najgorsze jest jednak to, że mam zapchany nos, kiedy kładę się spać.. :( Jak tylko wstaje to mi się od razu od-blokowywuje. Hmmm, nie wiem, co może być przyczyną.. Biorę Cromohexal, ale coś mało skuteczny. Mimo, że biorę go już miesiąc to raczej dużych efektów nie odczułem. Jak się wkurzę to biorę Otrivin i od razu nos mam odblokowany. Już sam nie wiem czy, aby na pewno przyczyną jest alergia. Bo tylko, gdy się kładę to mi się nos zapycha :( .
Przepraszam, jeśli coś napisałem niezrozumiale... Ale pisałem w pośpiechu..





