Od 3 tygodni zmagam się z zapaleniem oskrzeli. Cały czas biorę jakieś antybiotyki, najpierw Klacid, później Unidox, teraz Cipronex. Oprócz tego burerhin (ciągle mam katar) i ACC. Od tygodnia mam dodatkowo wrażenie, że również z moimi zatokami jest coś nie tak, doszedł do tego wszystkiego ból głowy w okolicy czoła i oczu, chwilami bardzo silny, zwłaszcza podczas kaszlu, pochylania głowy do przodu, leżenia i zmianach temperatury otoczenia. Zwykłe tabletki przeciwbólowe niestety nie pomagają.
Wszystko to wydaje mi się dość dziwne. Czy gdyby to było zapalenie zatok to leki które brałam do tej pory nie powinny już przypadkiem pomóc? Poza tym jak to jest możliwe w trakcie brania antybiotyków?
Co można jeszcze zrobić? Ten ból jest naprawdę strasznie uciążliwy :(



