witam!
nie piszę 1 raz. jestem w totalnej rozsypce psychicznej. powinnam być w 12 tyg ciązy. dzień przed wigilią pojechałam na badania usg i okazało się że dziecko się nie rozwija od 7 tygodnia, nie ma czynności serca, jest to ciąża obumarła. wczesniej miałam lekkie plamienia. w wigilię pojechałam do szpitala na zabieg usunięcia.... ciężko mi teraz, ciągle myślę co było nie tak. była to moja 2 ciąża, pierwsza przebiegała bez powikłań (nie licząc jednorazowego plamienia w 6 tyg) urodziłam 8 lat temu.chcę jak najszybciej zajść w ciąże ( za jakieś 3 miesiące mam zamiar rozpocząc starania). wiem na pewno że nie zrezygnuję, teraz jak nigdy przedtem pragnę dzidziusia. czy wiecie jakie badania mogłabym wykonać żeby odkryć ewentualnie przyczynę takiej sytuacji, móc ją wyleczyć żebym nie musiała znów tego przeżywać....





