Witam wszystkich,
chciałbym się z Wami podzielić moimi zagadkowymi problemami zdrowotnymi, może ktoś ma lub mial podobne objawy i będzie w stanie mi jakoś pomóc. Z problemami bujam się już niemal od roku, wszystko zaczęło się od zatrucia pokarmowego na urlopie kiedy przez tydzień czasu siedziałem na toalecie i przeżywałem masakre naprzemiennie tyłem i przodem...
Obecnie mam następujące objawy w różnych konfiguracjach, tj. raz są, raz ich nie ma, są też wersje łączone różnych objawów naprawdę różnie, jestem jednak w 100 % przekonany, że ich pochodzenie to przewód pokarmowy:
-poczucie nieustannego napełnienia w brzuchu od żeber po pas od lewej do prawej strony
-odbijanie, czasem tak silne, że aż prawie podskakuję
-zgaga (rzadko), niemal wyłacznie w nocy przeradzająca się w ból pleców lub klatki piersiowej taki jakby ktoś mi założył kolczatkę
-poczucie pustki w żoładku - muszę często jeść, inaczej czuję, że zaraz 'odlecę', jest mi słabo, tracę koncentrację, jestem otępiały, ogłupiały, kiedy stoję w korku samochodem i mam taki stan czuję, że muszę jak najszybciej zjechać bo zaraz odpłynę, robi mi się na przemiennie duszno, zimno, gorąco, pocą mi się ręce, czuję jakbym nie miał nóg
-jak zjem sporo objawów ustępuje na jakiś czas ale wtedy zaczyna się taki proces:
-jestem syty po posiłu
-następnie czuję jak mi rośnie coś w mostku, uwiera mi serce i nie mogę złapać oddechu
-czuję, że zaraz odlecę, jest mi trochę słabo
-w głowie czuję pulsowanie zwłaszcza z prawej strony
-potem troche się uspokaja ale jestem do końca dnia nie do życia, osłabiony, bez koncentracji itd.
-w czasie wysiłku fizycznego np. wyjście w góry jest mi niedobrze, wiąże się to ze spięciem mięśni brzucha,
robi mi się duszno i zalewają mnie zimne poty
-generalnie prawie codziennie jestem lekko osłabiony, mam znacznie mniej sił niż kiedyś, nie potrafię już tyle pracować, w pracy mam problemy ze skupieniem, to się przekłada na moje efekty mimo iż do tej pory byłem bardzo obrotnym i kumatym człowiekiem
-w mojej głowie prawie codziennie dzieje się coś dziwnego, odczuwam to jakbym był czymś przytruty od 'środka' właśnie takie uczucie otępienia jakie występuje przy migrenie, problemy ze skupieniem uwagi
-nieraz też kiedy idę lub jadę samochodem czuję jakby coś mnie przesuwalo w lewo lub w prawo, coś jakby zawroty głowy ale nie do końca, nasila się to szczególnie kiedy jestem głodny, do tego czasem czuję jakbym ręce i nogi mial gdzieś osobno, obok siebie
-teraz już rzadziej coprawda, ale miewałem takie dni kiedy serce mi bardzo dokuczało, czułem ciężkość w klatce piersiowej i czasem wyjście na 1 piętro sprawiało mi trudność, do tego arytmia, dodatkowe skurcze itd.
Zrobiłem szereg badań, od podstawowych, przez gastroskopię, hormony,badanie tarczycy, tomografię komputerową głowy, usg, ekg, echo serca, holter, badania u neurologa, test na wirusa HCV i jaki jest efekt? Jestem okazem zdrowia, moje wyniki sa zaskakująco dobre, lekarze są pod wrażeniem. Jedyna rzecz, która wyszła troche gorzej to wyniki gastroskopii, która wykazała lekki stan zapalny żołądka, ale lekarz twierdził, że do drobiazg, dostalem zestaw leków, odrobinę mi pomogł.
Czy ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego? Mam niespełna 30 lat, do tej pory byłem energicznym, rezolutnym, obrotnym człowiekiem, świetnie dawałem sobie wszędzie radę a teraz przeraża mnie każdorazowy wyjazd gdziekolwiek lub wyjście bo nigdy nie wiem kiedy dopadnie mnie ktoryś z moich objawów. To bardzo obniżyło mój komfort życia, muszę uważać na wszystko co jem i tak naprawdę mimo wizyty u tylu lekarzy nikt mi w żaden sposób nie pomógł.
pozdrawiam serdecznie,




