Witam. Mam taki problem od kilku lat i jest to bardzo uciążliwe. 5 lat temu skręciłam nogę, grając w kosza naskoczyłam na nią krzywo. Lekarze u których byłam ( a było ich chyba z 10) nie widzą żadnego problemu. Tzn uważają że noga jest zdrowa. Na samym początku gdy to zdarzenie (skręcenie) miało miejsce udałam się do szpitala na ostry dyżur, powiedzieli mi tam że nic mi nie jest ale tak dla pewności umieszczą mi ją w szynie gipsowej na tydzień, i tak też się stało. Noga bolała mniej lecz ból nie minął całkiem. Minęło kilka miesięcy od czasu skręcenia ból nie dawał się we znaki. Lecz pewnego dnia wstałam rano i noga strasznie bolała. Od tego sie zaczęło. Udałam się do ortopedy, który zlecił masę badań które na dobrą sprawę nic nie wykazały. Miałam podwyższone OB co świadczyło o zapaleniu. Zrobiono mi USG i faktycznie był tam płyn. Dostałam antybiotyk. Stan zapalny minął a noga dalej bolała. Udałam się spowrotem do lekarza który zalecił szynę i chodzenie o kulach aby nie obciążać nogi. Z czasem zaczęło dokuczać biodro z przeciążenia,a noga jak bolała tak bolała. Z rodzicami postanowiłam udać się do innego lekarza ( lekarza sportowego). Zalecił rehabilitację. Dalej nie postawiono mi diagnozy. Zrobiono specjalistyczne badania krwi pod kontem reumatologicznym oraz wirusowym. Nic nie wykazało. Rehabilitacja przywróciła mi sprawność w nodze ( poniewaz podczas chodzenia o kulach noga nie była w stanie wykonać żadnego ruchu). Zakończono rehabilitację na etapie przywrócenia sprawności w nodze i zmniejszenia bólu. Zalecono ćwiczenia w domu. Tak też robiłam moczyłam w solach robiłam kompresy z lodu, smarowałam przeróżnymi maściami. Na początku przynosiło ulgę lecz z czasem przestało. Zaczęłam szukać dalej specjalisty. Trabiłam do ortopedy który powiedział ze potrafi mi pomóc wykonując operację. Rezonans magnetyczny nic nie wykazał. Na początku zalecono fizjoterapię. Nie pomogła. Zdecydowałam się na operację bo ból był nie do zniesienia. Trafiłam do szpitala.Operacja została wykonana bez postawienia diagnozy. Zabieg który się odbył : Plastyka więzadła strzałkowo-piętowego i skokowego. Kilka tygodni w gipsie. I nic. Zostałam wypisana bez diagnozy z dalej bolącą nogą. Chodziłam do wielu lekarzy. I nic. Operacja odbyla sie ponad 2 lata temu.Trafiłam do szpitala. Poddano mnie badaniom psychologicznym ( ponieważ podejrzewali ze moze utkwilo mi to w glowie) lecz nawet to badanie wyszlo pozytywnie. Nie bylo zadnych zastrzerzeń. Wykonano mi serię badań. Zdjęc rentgenowskich, zrobiono scyntygrafię oraz rezonans. Zadne badanie nie wykazalo nieprawidlowości. Wstrzyknięto mi sterydy( jakąs blokadę ) pomogla na 2 godziny później ból znowu wracał. Wypisano mnie bez diagnozy i ze stwierdzeniem ze noga jest zdrowa. A noga jak bolała tak boli dalej. Ból pojawia się podczas większego wysiłku ale tez niezaleznie od tego. czasami leże wieczorem i zwijam sie z bolu tak bez powodu. Na zmianę pogody tez boli ale to wiedzialam ze tak bedzie bo postrzegali. Występuje zasinienie w obrębie blizny i miejsca bólu. Byłam na wycieczce to musialam siedzec w pokoju bo noga spuchla i zrobila sie sina. Nie wiem co mam juz robić. jestem bezsilna a co najgorsze zeden lekarz nie jest w stanie mi pomoc. ;(( bardzo proszę o pomoc. o jakies wskazówi. Za każdą radę będę bardzo wdzięczna.
Kasia



