witam,
ostatnio na wykladach z psychologii mielismy o zaburzeniach osobowosci, ja cale zycie odkad pamietam bylam bardzo niesmiala kontakt z ludzmi byl dla mnie straszny (nie mam przyjaciol do tej pory jedyny kontakt mam z rodzina gdyz znajomi nie sa mi potrzebni)w szkole przez pewien czas wcale nic nie mowilam(podstawowka) nauczyciele ci co mnie nie znali uznali ze jestem niemowa, mama byl ze mna u psychologa ale uznal ze wszystko jest wporzadku jednak teraz gdy mam 23 lata i zczelam czytac o zaburzeniu schizoidalnym uznalam ze to moze dotyczyc mnie. Stad moje pytanie do jakiego psychologa sie udac i co mu powiedziec?Boje sie bo niewiem czy mnie przypadkiem nie wysmieje;/Czy to mozna wyleczyc?Ile czasu to zajmuje?



