Witam...
Mam ze sobą problem :( Juz ponad 2 miesiące mam jakieś schizy. Boję sie spać w moim pokoju, już ponad tydzień spię z mama a mam 15lat. W czasie snu tuż po zasnieciu mam jakies ataki jestem tego swiadoma ze nie moge sie ruszać, i to nie jest sen. Nie moge sie ruszyć a przede wszystkim wołać pomocy. To jest straszne trwa to ok. minuty i przestaje, że biorę taki wielki oddech i jestem wystraszona. Kurde już mam takie schizy że to jakiś duch czy coś . Nie wiem co o sobie sądzić. Strasznie serce mi mocnie bije po takim ataku..
Co mam ze sobą robić ? Proszę o pomoc.. Nie chce mieć takich ataków.
Dziękuje wszystkim coo sie zainteresowali moją schizą.



