Witam
Mam 23 lata. Około 6 lat temu dowiedziałam się, że moje wyniki nie do końca są dobre. W szczególności chodzi o żelazo i hemoglobinę. Oczywiście jestem blada, wiecznie zmęczona i zdarza mi się mdleć. Jest to dla mnie troszkę uciążliwe. Leczyłam się u kilku lekarzy i ogólnie trochę nabiegałam w tej sprawie. Pierwszy lekarz stwierdził, że to tylko kwestia wyrównania żelaza, dlatego wcinałam je na okrągło, aż wszystko się ładnie wyrównało. Jednak po odstawieniu żelaza po kilku miesiącach wróciło do stanu początkowego. Na co dowiedziałam się, że niektórzy tak mają i zwyczajnie mój organizm nie przyswaja żelaza i będę musiała uzupełniać je w tabletkach już zawsze. Został wówczas tylko jeszcze problem mdlenia... Dlatego odwiedziłam wielokrotnie neurologa oraz kardiologa. Nikt nie był jednak w stanie wyjaśnić omdleń. I tak od tamtej pory... byłam u kilku lekarzy. Dowiaduję się od nich, że albo się odchudzam, albo dojrzewam, albo że mdlenie u dziewczyn w tym wieku jest normalką itp. Ostatnio nawet dowiedziałam się, że pewnie to wina narkotyków, ze względu na mój wygląd ( rodzice zawieźli mnie do lekarza od razu po tym jak padłam w autobusie). Obecnie leczę się w poradni hematologicznej, czyli dostaję na okrągło żelazo. Dużo by o tym pisać...
Moje wyniki:
WBC 3.7 10^6/ml
LYMPH 1.4 10^6/ml
LYMPH% 37.1 %
RBC 4.6 10^9/ml
HGB 11.1 g/dl
HCT 36.0 %
MCV 77.8 fl
MCH 24.0 pg
MCHC 30.8 g/dl
RDW-CV 14.9 %
PLT 188.0 10^6/ml
PDW 12.4 fl
MPV 10.7 fl
P-LCR 31.5 %
Żelazo - 5.5 µmol/l
Byłabym wdzięczna za informacje co z nich wynika oraz czy to naprawdę jest normalne i mam się przyzwyczaić? Nie szuka się przyczyny? Chciałam jeszcze podkreślić, że w rodzinie zdarzyły się podobne sytuacje.
Z góry dziękuję za pomoc :-)




