Kasia doskonale Cię rozumiem mam to samo, gdy tylko cos mi zacznie dolegać, to zaraz najgorsze myśli, jednak nie musisz się obawiać, to można pokonać. Można nauczyć się na nowo pozytywnie myśleć. Polecam Ci Psychoterapię. Sama z niej korzystam, naprawdę warto. Warto także pisać tu na forum zawsze znajdzie się osoba która Ci pomoże. Czytaj posty Naszej Krysi na nerwicy lękowej, pani Jadwigi, to osoby,które mają ogromną wiedzę i naprawdę to poimaga. Pisz na kilku wątkach, bo może się okazać żew ktoś Cię nie dostrzegł. Pozdrawiam
KASIU2377,że znamię sie powiększa to nie znaczy od razu że to rak-czerniak w tym przypadku.Niestety ja zachorowałam na czerniaka,moje znamie sie powiekszało i kiedy lekarz mi to usunał to okazało sie niestety że to czerniak.Byłam tak później przewrazliwiona że szukałam na węzłach na szyi czy nie mam przerzutów.Skoro dostałas wynik że wszystko jest ok to nie martw się na zapas ,nie szukaj informacji w internecie na kazdą dolegliwość bo się dołujesz jeszcze bardziej a czasmi internet tak na prawdę nie zawsze się sprawdza.Jeżeli chcesz prześlij mi nr.gg na moja poczte to sobie porozmawiamy.Pozdrawiam i nie martw sie i nie wyszukuj sobie chorób.
Dziękuję za rady i miłe słowa:)))) Lucyna2 - do jakiego powinnam się udać specjalisty? Do psychologa czy psychiatry??? Trzeba mieć skierowanie? Przepraszam za tyle pytań ale nie wiem od czego zacząć. Z góry dziękuję za odpowiedź:)
Kasia w tym siła, że staramy się sobie pomóc. Wiesz powiem Ci jak jest u mnie. Ja biorę leki, bo czasami konieczne jest wspomożenie się nimi by móc prowadzić terapię. Najlepiej umów się z psychologiem i on po rozmowie z Tobą powie Ci czy konieczne są dla Ciebie leki, czy wystarczy terapia. Kasiu do psychiatry nie trzeba mieć skierowania, do psychologa tak jeśli się idzie na kasę chorych, ale ja osobiście nie polecam, bo tak zaczynałam, zanim zaczęłam rozmowę, to już był koniec, następny proszę. chodzę prywatnie raz w miesiącu i dużo mi to daje. Kasiu czym wcześniej zaczniesz, tym szybciej się tego pozbędziesz. Pozdrawiam i powodzenia życzę
cześć. jestem tu nowa. opisalam na innej stronce moje objawy i napisali ze to moze byc nerwica. wiec trafilam tutaj. jednak ja nie jestem do konca przekonana co do tej nerwicy, ze ja niby mam. mam 15 lat. jestem niecierpliwa, wszystkim sie denerwuje, mam kolatanie serca (mocno i szybko mi bije, tak ze czasami nawet widac jak mi bije) , czasami mam takie jakby dławienie (cos mnie sciska w gardle, mam taka jakby gule) i zaczynam sie dusic. chce mi sie przy tym plakac, zaczynaja mi rece drzec, jest mi na przemian zimno i goraco, ogarnia mnie taki jakby lek, ale nie wiem przed czym, czuje sie beznadziejna, jesli ktos cos cicho mowi, zdaje mi sie ze to o mnie, kiedy czytam o jakiejs chorobie, zaraz wyszukuje u siebie objaw tych chorob, mam bardzo zminne humory, raz jestem wesola, a zaraz potem chce mi sie plakac... robi mi sie slabo... mialam torbiel skorzasta na oku, ciagle mnie glowa boli i zdaje mi sie ze mi zle wykonali operacje na to, ze cos zepsuli... czasami nawet potrafie sobie wmowic ze zle na to oko widze... czesto mnie serce tak jakby boli, uciska, jakbym byla scisnieta w klatce pasem, a zarazem jakby serce rozpychalo ta klatke i pluc jakbym nie miala, tak pusto, a jakby za malo miejsca, tudno to wylumaczyc... niedawno zaczelam sie dusic w domu, jednak nie chcialam jechac do szpitala, na nastepny dzien zaczelam sie dusic w szkole na lekcji, wtedy juz pojechalam do szpitala, bylam w szpitalu, ale powiedzieli ze nic mi nie jest. ze wszystko w porzadku i ze dziewczyny w moim wieku tak maja, jesnak ja wiem ze tak byc nie powinno... gdy tylko cos mnie zaboli od razu panikuje... ostatnio przebijalam sobie ucho, mocno mi krew leciala i od razu wmowilam sobie ze mam hemofilie, a kobiety przeciez sa tylko nosicielkami... czesto mi sie zdaje ze ktos za mna stoi, ze idzie za mna i chce mi cos zrobic... czasami boje sie wstac w nocy sama z lozka bo sie boje ze cos jest za drzwiami i chce mnie zabic, sprawic mi bol... boje sie zostawac sama w domu, musi byc kolo mnie glosno, bo inaczej zdaje mi sie ze ktos na mnie tylko czeka zeby mi cos zrobic... i to chyba wszystko... czy to moze byc nerwica?
Witam! Jestem tu nowa, ale przeczytala uwaznie wszystkie posty. Troche podnioslam sie na duchu czytajac co tu wypisujecie, bo myslalam, ze z tym problemem jestem sama.. Ja mialam nerwice kiedyc, jak moja mama zachorowala na raka, wtedy nawet jednej nocy tata zawiozl mnie do szpitala bo myslalam ze przestane oddychac. Wszystko okazalo sie wporzadku, lekarz dal mi lek na uspokojenie i zrobilo sie ok. Wtedy troche sie z tym borykalam, ale przeszlo. Teraz juz od ok 2 tygodni znowu mnie dopadlo. Mam ucisk w zoladku, tak samo w gardle, jakby na plucach cos mi siedzialo, ciezko mi sie oddycha... Rowniez panicxznie boje sie isc gdzies sama, bo kreci mi sie w glowie i mysle, ze zaraz zemdleje. Jutro ide sobie zrobic badania krwi itp, sprawdze, czy z moim organizmem wszystko ok. Jak do tej pory pije melise i biore ziolowe tabletki uspakajajace, ale to srednio pomaga... Macie moze jakis lek na uspokojenie, ktory by pomogł? Bardzo ciezko mi tak zyc, codzienna droga do pracy jest dla mnie udreka... Co ja bym dala, zeby znow normalnie zyc... Pozdrawiam i dzieki, ze jestescie!
Witaj Madziolina. Co do leków , musisz poczytać " na nerwicy lękowej", tam sa wymieniane nazwy leków uspokajających.Ja chcę Tobie podpowiedziec link osoby, która wyszła z nerwicy lękowej i w swoim artykule na ten temat podaje bardzo dobre sposoby na radzenie sobie z atakami lęku, paniki, napięć w ciele itd.Na Twój lęk przed wychodzeniem z domu do pracy tez są tam naprawdę dobre wskazówki.Trzeba tylko sobie wydrukować lub spisać te rady, ktore odnoszą sie do Twoich dolegliwościi i uważnie sie im przyjrzeć.Znam sie na dobrych informacjach dot.lęków , a te są naprawdę bardzo pomocne.Oto ten link:http://moja-nerwica.republika.pl/ Życzę Ci powrotu do stanu dobrego samopoczucia.
Witam Bad Girl i Madziolina. Dziewczyny my tu wzajemnie się wspieramy, jeśli Was coś niepokoi to pytajcie prosto, zawsze ktoś Wam pomoże. Z nerwicą widać da się żyć, chociaż czasami jest bardzo ciężko, ale jak się ma takie forum, to spoko. Leki są różne na uspokojenie ale trzeba je dobrać indywidualnie, na jednego działają na innego nie. Bardziej proponuję Wam psychoterapię, mi pani psycholog kontroluje moje leki. Pozdrawiam gorąco.
Oks, dzieki, napewno da sie zyc, ale nie tak jak bym chciala. Dzis bylam z rodzicami na cmentarzu i tak mi w pewnym momencie sie w glowie zakrecilo, ze az wzielam mame pod reke i troche to trwalo.. Sama sie nakrecam, bo juz sie boje ze jutro musze jechac do pracy i chciala bym sie dobrze czuc... A tak dlugo mialam spokoj od nerwicy i znowu mnie dopadla...
Oks, dzieki, napewno da sie zyc, ale nie tak jak bym chciala. Dzis bylam z rodzicami na cmentarzu i tak mi w pewnym momencie sie w glowie zakrecilo, ze az wzielam mame pod reke i troche to trwalo.. Sama sie nakrecam, bo juz sie boje ze jutro musze jechac do pracy i chciala bym sie dobrze czuc... A tak dlugo mialam spokoj od nerwicy i znowu mnie dopadla...
Madziolino kochana wiem że jest CI cięzko ale niestety my tez tu sie borykamy z tym problemem---niestety przykrym dla nas wszystkich.Ja wczoraj tez miałam takie zawroty głowy że myslałam że upadne a do tego wieczorem łeb mi zaczął drętwiec ,nawet czułam na czole takie odrętwienie.Proponuję wizytę u dobrego psychiatry a na pewno pomoże.
Witam i prosze o pomoc,bardzo swedza mnie rece (dlonie) czuje nieraz takie ,swedzenie ,gilgotanie ,lachotanie czesto nato biore leki przeciwbolowe np: majamil ,ketonal i te swedzenie na jakis czas mija, swedzenie to wznawia sie rowniez kiedy cos dzwigam,kiedy tez sa wysokie temperatury powietrza.Czy te swedzenia moga byc objawami nerwicy.A moze juz ktos z was miewal potobne dolegliwosci i zna jakis lek by to wreszcie ustapilo,przez to nie moge podjac zadnej pracy poniewaz strasznie mnie to denerwuje i rozprasza.Prosze o pomoc z gory dziekuje i pozdrawiam.
Lukasz4 dziwi mnie że bierzesz na tą dolegliwość leki przeciwbólowe.Przecież dłonie CIĘ nie bolą tylko swędzą itp.Powinieneś udać się najpierw do lekarza rodzinnego bo szczerze mówiąc nie wiem czy to objaw nerwicy.Mnie to znowu kiedyś strasznie swędziały nogi (od kostki do kolan)myślałam że się zadrapię do krwi ale po kilku dniach mi przeszło.Pozdrawiam.
Ja tez mysle, ze powinnas udac sie do lekarza, moze to uczulenie? Bo na objawy nerwicy tez mi to nie wyglada.. ale kto wie. Dzieki, ze jestescie, to bardzo mi pomaga, bo naprawde myslalam, ze jestem sama z tym problemem. Buziaki dla wszystkich!!!