![]() |
![]() |
Zamów |

iza110 napisał(a):Kiedyś przypadkowo trafiłam do przychodni paliatywnej , na ból głowy przepisano mi tabletki przeciw depresyjne . Pomogły , ale nie tylko na ból głowy , aż byłam bardzo zdziwiona bo byłam cały czas zmęczona mogłam pół dnia przesiedzieć w fotelu, nie miałam sił wstać a co dopiero coś zrobić . Po tabletkach byłam jak nowo narodzona . Przyszły siły , lepsza pamięć i chęć do życia.Nie wiedziałam że to zmęczenie to nie było lenistwem , myślałam że to ja taka jestem po prostu.
andi napisał(a):chciala bym mieć tak jak Ty wierzyć i uwierzyć wkońcu w to że jestem silniejsza od tego gówna że tak powiem bo to co sie dieje to mnie juz tak denerwóje ze sama nie wiem co mi jest nie potrafie normalnie funkcjonować boli mnie glowa co dwa dni tabletek nie biore bo sie żle czuje po nich nie chodze na imprezy bo mi wtedy duszno i glośna muzyka powoduje że jest mi nie dobrze i jeszcze koszmar mam takie coś że musze sie cofnąć i coś dotknąć bo tak normalnie nie przede koło czegoś co np stoi krzywo i wtedy musze to poprawić najlepiej 4 razy pomóżcie mi nie wiem jak i co robić żeby sie tego pozbyć z mojego życia chce wkońcu być normalna .
tusia86 napisał(a): Ból i uczucie ciękiego kasku na głowie, a także (objawy, których nie wymieniliście, co mnie zaniepokoiło) szum w uszach (uczucie wody) idący w parze z zaburzonym wzrokiem (ból, obrzęk powiek, światłowstręt i nieostre widzenie). Pisaliście o szczękościsku, ale czy był on połączony z rozrególowaniem rzuchwy? Mi np. przeskakuje w stawach przy każdym ruchu, a lewy staw nawet syczy ;-/Ogólnie to oprócz większości objawów, które już opisaliście, to mam jeszcze kilka, o które chciałam Was zapytać, bo nie dają mi spokoju. M.in. chroniczne zmęczenie, opóźnienie w myśleniu i działaniu, potrzeba spokoju i samotności (jak się w domu robi głośniej, to chcę uciekać, a znajomi to już pewnie dawno zapomnieli jak wyglądam :-(), wysuszone i obolałe usta, suchość w gardle i problem z przełykaniem śliny (która też wydaje się mieć inną konsystencję), zgaga (czy coś zgagopodonego), gula w gardle (lekarz powiedział, że mam powiększone węzły i tarczycę, ale badania tarczycy nic nie wykazały), totalna apatia i zapominalstwo, brak koncentracji (ogólnie zachwiana percepcja)... aha ... i co ważne- totalna objętność/ oziębłość emocjonalnapo prostu jestem w stanie rozkładu- wychodzę z domu tylko na samotne spacery albo do specjalistów, bo wszystkiego i wszystkich innych się boję... i coraz częściej myślę o śmierci jako o wyzwoleniu :-( czy ktoś ma podobne objawy?wiem, że długość tekstu może zniechęcać, ale będę naprawdę wdzięczna na każdy odzew

Cimmer napisał(a):Pozdrawiam. Mam wszystkie możliwe objawy nerwicy, jakie były tutaj wymieniane. Chodzę na terapię już drugi rok i nie za bardzo pomaga. Czy są jakieś specyfiki bez recepty, które mogą doraźnie pomóc - na przykład w pracy, na studiach, kiedy sytuacja jest max napięta. Będę wdzięczny za odpowiedź.
