Moim problemem jest to że jestem chory. Staram się pogodzić z tym, ale nie mogę. Krzyczałem na cały szpital że jestem chory i nic. Nic do mnie nie dociera. Moje "Ja" nie przyjmuje do wiadomości. Chodzę do psychiatry po recepty i popatrzeć sobie na jego zachowanie w stosunku do mnie. Pod czas pobytu cieszyłem się jak mi stwierdzali nowe objawy potwierdzające chorobę. Jestem nie poczytalny :), mam manie :)W szpitalu słuchałem muzy na maksa i rapowałem i na dodatek rymowałem teksty psychodeliczne (PFK i takie tam). I bede bardzo zadowolony jak mi stwierdzą wszystko co przyjdzie im do głowy, a lekarzy psychiatrów jest na tym świecie :). Wystarczy być sobą. Biegałem po mieście w biały dzień, lekarze biorą to za wariactwo "Ja" nie.