Witam
Nie widziałem gdzie to umieścić i zdaje mi się to najodpowiedniejszym działem.
W wieku ok. 8 lat „dopadło” mnie wrzodziejące zapalenie jelita grubego, trochę posiedziałem w szpitalu (łącznie będzie z 10 miesięcy) nie wiadomo skąd się wzięło.
Na początku przebywałem w szpitalu w Rzeszowie i opiekował się mną ś.w. dr. Romańczuk, podawał mi leki które posiadały salicylady jak się okazało potem byłem na nie uczulony, następstwem tego było schodzenie skóry, i wyglądałem jak bym miał poparzenie 3 stopnia, przewieziono mnie do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie – robiony mi zdjęcia i moje objawy uczuleniowe zostały dokładnie udokumentowane.
Teraz mam 17 lat i nie zostałem wyleczony z tego schorzenia, rodzicie wydali dziesiątki tysięcy zł aby cokolwiek mi pomagało, począwszy od homeopatii po różne ziółka, byliśmy wszędzie tam gdzie być może mogli mi pomóc, nawet miałem prywatne wizyty u sławnego Pana Nowaka. Skóra po tym uczuleniu ładnie się zagoiła (o ile mogę to tak nazwać) oprócz dolnej wargi, wygląda jakby dalej z niej skóra schodziła, jest popękana itp. tak jakbym za długo przebywał na mrozie, czy da się tą wargę jakoś wyleczyć?
Właściwie tylko z tym pytaniem wszedłem na to forum, ale jeżeli już opisałem przebieg mojej choroby to zapytam też czy są już jakieś nowe techniki leczenia wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, i co najważniejsze czy są skuteczne?



