mam następujący problem - 2 lata temu zaczęly się u mnie bóle, które lekarz zdiagnozował jako wrzody deunastnicy potwierdziło to badanie gastroskopowe, oczywiście pozytywny był tez wynik Helicobacter Pylorii. Potem przeszedłem leczenie, zagoiło sie i cod tego czasu co jakis czas nawraca (jesień, wiosna).
W tym roku jednak stało się coś dziwnego - bóle pojawiły się już w sierpniu. w związku z tym, że mam termin wizyty u chirurga dośc późny to zrobiłem prywatnie test krwi m.in. na HP i przeżyłem szok - nie ma bakterii, lekarz rodzinny stwierdził, ze wynik negatywny tej bakterii w krwi jest pewny. Ale zacząłem się niepokoić
- czy wrzody moga nawracać bez Helicobacter?
- mam skierowanie na USG żoładka - co to da?co może wynik usg powiedzieć?
prosze o informację




