Witam!
Przez wiele lat nie miałem problemów z zębami. Dopiero w ostatnim czasie powstało u mnie kilka ubytków do zaleczenia. Jedynym problemem jest lęk przed stomatologiem, który swe źródła ma w złych wspomnieniach z dzieciństwa, kiedy to doświadczyłem kilku bolesnych wizyt u dentysty. Panicznie boję się bólu i nie jestem na niego odporny. Ostatnio Pani stomatolog borowała mi "6" bez znieczulenia i zaaplikowała do niej lek. Po tygodniu zgłosiłem się na kolejną wizytę na "dokonczenie" leczenia. Jednak Pani stwierdziła, że nie leczy ze znieczuleniem, bo taką ma zasadę. Cięzko zniosłem poprzednią wizytę u niej i grzecznie podziękowałem. Znalazłem stomatologa cieszącego się dobrą opinią wśród pacjentów, który podejmie się leczenia ze znieczuleniem. Mam następujące pytanie. Czy takie znieczulenie całkowicie eliminuje ból, czy tez tylko w pewnym stopniu go osłabia?Jak to wygląda u Was?Czy jest to totalny relaks, czy jednak ból i nieprzyjemne odczucia się pojawiają? Z góry dzięki za odp. Pozdrawiam! :)



