Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Jestem tu nową osobą , więc pozdrawiam stałych forumowiczów.
Zwracam sie z pytaniem do Was, prosząc jednocześnie o pomoc.
Moje zycie to nieustanny stres, choruje od 10 lat na nadczynnosc tarczycy.
Mam do Was pytanie czy moje objawy, ktore opisze moga wskazywac na nerwice lekowa lub ogolnie na nerwice.
Do lekarza chodze tak czesto jak tylko moge, ostatnio mialam robiona morfologie, wszystko ok, wmawialam sobie chorobe krwi.
Jak zaboli glowa, to zaczynam wmawiac sobie , ze cos w tej glowie siedzi.
Teraz trzy dni temu przez dwa dni mialam bol w okolicy ledzwiowej, tylko wtedy gdy oddech lapalam, gdy o tym zapominalam bylo lepiej.
Teraz to przeszlo.
Od kilku dni wmawiam sobie, ze mam cos z ukladem pokarmowym , jelitami czy odbitnica.
Stolce oddaje normalne, czasami sa biegunki, ale to zapewne od nadczynnosci.
jednak zaniepokoil mnie fakt , ze czasem odczuwam bole w podbrzuszu, ale tylko gdy o tym mysle, czasem wydaje mi sie , ze pobolewa mnie odbytnica, ale to nie jest bol ciagly, tylko takie jakby ssanie, gdy zapominam przechodzi.
Ponadto tez jak zaczynam myslec oddaje wiecej gazow.
Czytalam juz o najgorszych chorobach jelit i zaczelam to sobie wmawiac.
Lekarz mowi, ze przy jelitach bym miala niedokrwistosc a moje hemoglobina to 14.
Czy takie najdziwniejsze objawy, moga byc spowodowane stresem.
Caly czas sie nakrecam, czytam w necie o roznych chorobach jelit i stwierdzam , ze juz to mam.
Co mam robic czy udac sie do psychiatry czy badac te jelita. Prosze o pomoc.




