Witam.
Tydzien temu miałem wypadek a mianowice rozerwało koło z cieżarówki i dostałem w prawe kolano. Zabrano mnie do innego szpatala gdzie zrobili mi prześwietlenie i założyli szyny. Po 4 dniach poszedłem do ortopedy na wizyte juz w moim szpitalu, on tylko zobaczył zdjecia, zrobił nowe i powiedział że takie cos się operuje, ale stwierdził że poczekamy miesiąc może sie zrośnie. Nawet nie zobaczył czy sie nie zrobił kakiś krwiak czy coś. Tylko powiedział że zostawimy te szyny tak jak są. Prosze o poradę czy takie coś sie operuje czy tylko usztywnić wystarczy?
Pozdrawiam.




