Witam, zacznę może od tego, że córcia odkąd poszła do przedszkola wiecznie chorowała (poszła w wieku 2,5 lat teraz ma prawie 4 lata). Miała anginy, zapalenie ucha i wieczny katar - do tego doszedł kaszel (szczególnie męczący wieczorem). Tydzień była w przedszkolu a dwa tyg. w domu.
Po zmianie lekarza zrobiłam córce badania: moczu (OK), krwi (OK), CRP(OK), OB (OK), IgE (31-OK), kału (pasożytów brak) i wymaz z gardła (Haemophilus influenzae B). Emilka dostała Groprinosin (1/4 rano, 1/4 w południe i 1/2 na noc), Thymuline 9CH (co 10 dni - przez 4 msc), Ketotifen (2*4ml przez 4 msc), Esberitox (2*2tabl. przez 6 tyg.). Dostała również sczepionkę Polyvaccinum mite (co 2-3 dni - 5 wstrzyknięć od 0,2 do 0,5) teraz minęły 3 tygodnie i ma znowu zacząć terapię szczepionką (5 wstrzyknięć - dawka od 0,3 do 0,7). Zastanawiam się czy takie dawkowanie jest odpowiednie - wg. ulotki jest całkiem inaczej. Nie wiem co o tym myśleć - przyznam, że odkąd bierze leki i po szczepieniu jest o niebo lepiej. córka ani razu nie musiała zostać w domu, skończył się kaszel i katar zelżał (nawet kilka dni było bez kataru :-D ). Czy 3 tyg. przerwy to nie za mało?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam.
Magda, mama Emilki




