W czwartek przechodząc przez barierkę fiknęłam delikatnego orła i uderzyłam sie w piszczel w prawej nodze.
Na poczatku nic nie bolało, ale miałam pare spraw do załatwienia i musiałam trochę pochodzic. W tedy poczułam ze mam na piszczeli "gulę". Noga bolała podczas chodzenia ale stawac mogłam normalnie. Wróciłam do domu zrobiłam okład z borasolu . Obrzęk zniknął , gula też.
Jednak noga podczas chodzenia cały czas troszke boli , oczywiscie w miejscu uderzenia mam dosc dużego sinca . Jednak gdy przejadę palcem w miejscu uderzenia wyczuwalne jest wgłębienie w kosci.
Czy to coś niepokojącego ? Powinnam pójść z tym do lekarza ?




