Witam
Mój problem wygląda następująco. Od wczesnego dzieciństwa bardzo intrygowały mnie gry komputerowe, wręcz nie mogłem przestać o nich myśleć. Wiele nocy spędziłem na zabawie przed komputerem, wszystko było w porządku, dopóki rozrywka nie przerodziła się w nałóg. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że nie poradzę sobie już z tym samemu. Podczas ostatnich wakacji zafascynował mnie rzeczywisty świat. Interesuje się nauką i chciałbym pogłębiać swoją wiedzę, lecz czuje nieustanną obawę. Gdzieś w podświadomości wiem, iż po raz kolejny chęć zdobywania wiedzy zniknie i rzucę się w otchłań wirtualnej zabawy. Nie wierzę w siebie. Myślę, że nawet gdy będę się uczył, nie osiągnę oczekiwanych efektów (bynajmniej nie chodzi tu o nazbyt wygórowaną ambicje). Zapewne początki zawsze są trudne, ale nie mam tej wytrwałości, brak mi silnej woli. Moje starania są bardzo nietrwałe, nie chcę aby ten zapał do nauki odchodził samoistnie, bez mojej zgody. Boję się podejmować ryzyko. Chciałbym pogłębić swoje zdolności głównie w dziedzinach ścisłych, szczególnie w fizyce, matematyce i informatyce, jednakże brak mi naturalnych predyspozycji, gdyż z natury niestety jestem humanistą. Żeby lepiej opisać swój przypadek dodam jeszcze, że nie martwię się presją otoczenia czy zdaniem innych osób. Pomimo tego wszystkiego chcę stać się erudytą, tylko sam już nie wiem jak. Jeżeli ktoś może mi pomóc w rozwikłaniu tej zagadki, byłbym wdzięczny.



