Witam
Jakis miesiąc temu cos chrupnęło mi w kolanie, kolano spuchło i bolało. Byłem na ostrym dyżurze, tam mnie zbadali i powiedzieli że to albo ACL albo łąkotka. Miałem założyć stabilizator i za miesiąc zrobić USG. Stabilizator nosiłem (przez pierwszy tydzień nie ruszałem się z domu) jednak kolano dalej mnie boli. Wcześniej bolało całe, a teraz tylko pod rzepką po stronie wewnętrznej. Podczas chodzenia jest ok ale nie mogę Wyprostowac kolana do końca a ten ból najbardziej odczuwalny jest przy dotyku.
Dzisiaj zrobiłem USG i oto co w nim napisał pan doktor:
APARAT WYPROSTNY PRAWIDŁOWY
ZACHYŁEK NADRZEPKOWY ZNACZNIE ZWIĘKSZONA ILOŚĆ PŁYNU WARSTWA DO 10MM GŁÓWNIE PO STRONIE OCZNEJ. ZACHYŁEK PODRZEPKOWY BEZ ZMIAN
ACL W PRÓBIE DYNAMICZNEJ NAPINA SIĘ PRAWIDŁOWO.
LCL- NADERWANIE DRUGIEGO STOPNIA W CZĘŚCI BLIŻSZEJ NIECAŁKOWICIE WYDZIELONY FRAGMENT CHRZĄSTKI NA KŁYKCIU ZEWNĘTRZNYM PO STRONIE BOCZNEJ OBJAW TYPU PELLEGRINI PO STRONIE BOCZNEJ.
ŁĄKOTKA PRZYŚRODKOWA WYRAŹNIE PRZEMIESZCZONA DO STAWU PRZY WYPROŚCIE WYDAJE SIĘ ŻE JEST PĘKNIĘCIE LINIJNE W CZĘŚCI ŚRODKOWEJ
CHRZĄSTKA STAWOWA NA POWIERZCHNIACH OBCIĄŻANYCH PRAWIDŁOWA
DÓŁ PODKOLANOWY BEZ ZMIAN.
proszę pomóżcie mi to rozszyfrować i powiedzcie co mam dalej robić. Lekarz powiedział, że "nie jest tak źle, może wystarczy sama rehabilitacja"
Będę wdzięczny za wszelką pomoc.




