Witam!
Mam 22 lata, miałem wypadek tegorocznych wakacji tj. 15.07.2007- skok do wody.
Tego samego dnia wylądowałem w szpitalu z podejrzeniem złamania kręgosłupa(po skoku normalnie chodziłem tylko miałem ciarki na całym ciele)zrobili mi rutynowe badania tj. TRG, TK oraz zostałem na obserwacji.Zrobiłem również badanie MRI jakiś tydzień później. Z całym zestawem badań poszedłem do neurologa. Ten powiedział ze mam dużo szczęścia bo wykryli u mnie wadę rozwojową odcinka C2 (tak napisali na MRI). Wszystko było dobrze aż jakieś 2 tyg temu zaczęły sie ciarki na plecach. Poszedłem wczoraj do neurochirurga. Oświadczył, że mam złamany Kręgosłup w w/w odcinku. Powiedział, że czeka mnie poważna operacja.
Czy to możliwe żeby człowiek miał złamany kręgosłup i normalnie chodził ruszał głową bez żadnego bólu?? Nie wiem co robić proszę o radę.




