Drodzy grupowicze
Mam 30 lat, jestem od zawsze osobą szczupłą, ok 60 kg, 176 cm . Nie mam żadnych dolegliwośći, nie choruję - należę raczej do osób dobrze odpornych.
Niepełny miesiąc temu podczas kąpieli zauważyłem na lewym sutku ( właściwie pod nim ) stwardnienie, wielkości mniej więcej 1,5 cm. Normanie absolotnie nie jest to bolesne w ciągu dnia, jednakże podczas dotyku ból jest odczuwalny. Sutek jest nieznacznie powiększony, przyglądając się jednak w lustrze różnica między nimi nie jest duża. Dodatkowo na sutku pojawiły się też małe krostki (2-3).
Guzek trudno zdefiniować, czy jest twardy czy miękki, znajduje się dokładnie niejako pod sutkiem, ale raczej jest twardszy. Początkowo jak ścisnąłem lekko - z małych krostek oraz z samego sutka wyciekała delikatnie bezbarwna ciecz, ale nie robiłem tego już więcej.
Zarezerwowałem sobie prywatną wizytę u endokrynologa. Mam nadzieję że to dobre rozwiązanie.
Czy to może być ginekomastia ? w tym wieku ? Chyba już na dojrzewanie troszkę za późno....
Uprzejmie proszę o kilka porad. Ale takich szczerych, od serca.
Z nerwów troszkę już mam dość tego wszystkiego, tym bardziej że nafaszerowałem się wiedzą z Internetu i mnei to troszkę przerasta (raki sutka, jąder, itp)
Czy może to być po prostu mały drobiazg związany z zaburzeniami hormonalnymi ?
Dziekuje za pomoc




