Wczoraj udało mi sie zrobic testy pokarmowe,by dowiedziec sie skąd u mnie ta koszmarna wysypka na ustach o której wczesniej pisałam.Wynik uczulenie na:kakao,jajka,drób i konserwanty.Odpadło 99%moich pokarmów.Bo jestem strasznym niejadkiem i w dodatku nie jem czerwonego miesa.Drób mogła bym znacznie ograniczyc,ale z jajkami-które sa w wielu produktach!kakao=(A konserwanty??!!one sa wszedzie!!!Kompletnie nie wiem co robic?!Pani doktor powiedziała tylko "unikac alergenu".Na chwile obecna dla mnie to niewykonalne.W przyszłym tygodniu kolejne testy.Ciekawe co jeszcze odpadnie=(Chciałam sie od niej doowiedziec ,czy leki przeciwhistaminowe(obecnie biore Aleric i smaruje sie cortineffem) moge brac stale?czy nie wolno?czy przestaja dzialac po dłuzszym czasie?ale nie chciała mi odpowiedzieć tylko"unikac alergenu".Za pare tygodniu wyjeżdzam do UK tam wszystko ma konserwanty i jest modyfikowane!Moge jeść leki całymi latami.Ale czy moge i czy beda skutkować?oczywiście sie bede starac by unikac zakazanych pokarmów.
Dziekuje za wszelka pomoc




