Od jakiechś dwuch lat cierpie na uczucie wbijania szpilek w głowe. Przyczyną byłł stres, silny stres w pracy z którym nie byłem sobie w stanie poradzić. Lecze sie 2 lata lekami. Wyciagnęły mnie z reszty objawów - nerwowości i reszty objawów nerwicy. Pozostało to głupie uczucie wbijanie szpilek. Głębokość tego czegoś to jakieś 3 cm, głównie góra i tył czaszki, troche na lewo. MOże ktoś wie jak to cholerstwo wyleczyć?
Dzięki z góry za rade.
Pozdro



