Jak już jestem tu na forum to od razu napisze co mnie trapi.
Jakiś czas temu (fest dawno) zdarzyło mi się, że kiedy szedłem spać słyszałem jakby ktoś do mnie szeptał. Były to różne głosy (czasem znajome czasem nie) i gadały w sumie bez sensu - raz słyszałem kolegę jak mówi "podaj piłkę" innym razem obcego faceta jak się pyta "za ile będzie autobus" albo jak mój tata prosi "przesuniesz się".
Powiem, że nieźle mnie przestraszyło to, że takie coś słyszałem. No ale jak się rano obudziłem było już ok.
Po jakimś czasie znów się to powtórzyło. Obecnie mam 23 lata i zdarzyło mi się to w sumie jakieś... nie więcej niż z 30 razy.
Zaobserwowałem też, że słysze te szepty tylko późno wieczorem do tego tylko po nieprzespanej (bądź mało przespanej) nocy a do tego jeszcze musiałem się wcześniej zmęczyć.
Np. Raz zarwałem nockę na projekty, a później jeszcze szedłem grać w piłkę a po piłce jeszcze na basen.
W przypadku gdy tylko mało śpię, albo tylko się bardzo zmęczę nic takiego nie słyszę. Natomiast gdy i mało spałem i się bardzo zmęczyłem a do tego jest późno i idę spać to wtedy słyszę różne szepty - od razu dodam, że te szepty nic ode mnie nie chcą, po prostu są i tyle, nie mówią do mnie i zdania nie mają żadnego sensu.
I teraz chciałem się zapytać, czy jest to tylko objaw jakiegoś zmęczenia bądź jakiś problem z wchodzeniem w fazę snu czy może być to zapowiedź czegoś gorszego?




