Witam. Ostatnio mój brzuch jakby opuchł, i zrobił się twardy. Wszyscy znajomi myślą że jestem w ciąży, jednak nie jest to możliwe bo biorę tabletki, a poza tym robiłam 2 miesiące temu test i wyszedł negatywny (od tamtego czasu nie odbywałam stosunków). Nie mam żadnych objawów typowych dla ciąży. Nie mam żadnych bolesności brzucha, kolek, nic, po prostu jest opuchnięty i twardy. Czy może to być wina hormonów zawartych w tabletkach?
Wzdęcia, powiększonych brzuch są częstymi skutkami przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych. Szacuje się, że spotyka to około 10% kobiet stosujących doustną antykoncepcje hormonalna. Zresztą przed normalną miesiączką brzuch również bywa wzdęty. Myslę, że w obu przypadkach jest to skutek zachodzących zmian hormonalnych.
Anty przestałam brać niedługo po założeniu tego wątku, dostałam normalnego krwawienia po odstawieniu, a potem normalny okres, nie było w nim nic niepokojącego, nawet był intensywniejszy i bardziej bolesny niż zwykle, a brzuch jest twardy i opuchnięty dalej. Nie byłam z tym u ginekologa, bo nie byłam pewna czy to jest problem ginekologiczny jeśli z miesiączkowaniem jest wszystko ok. W sumie nawet nie nazwałabym tego problemem. Właściwie to nic mi nie jest. Po prostu mam większy, twardy, "pulsujący" brzuch, i zastanawiam się co może być przyczyną.
Jesli Cię to martwi to idz do lekarza. I to nie musi być gin. Ja nim zaszłam w ciąże miałam brzuch okropnie płaski. Teraz jestem szczupła ale mały brzuszek okraglekszy pozostał. I tak ma więkoszość kobiet (nie mam na mysli samych rodzących). Może to już taka Twoja budowa? Bo pulsowanie jest normalne. Jednak jesli Cię to martwi jak wyżej napisałam, czujesz napiecie itp idz do lekarza.