Od kilku lat cierpię na pewien problem.
w sumie zaczęło się dziwnie i nie jestem pewna czy objawy są ze sobą powiązane.
najpierw wykryto u mnie Chelicobacter Pylori ( z góry przepraszam za błędną pisownię). Miałam typowe objawy dla wrzodów - ostry ból brzucha który przemijał po zjedzeniu czegoś a który nasilal sie po wypiciu alkoholu nawet małej ilości.
z czasem troszeczkę się polepszyło jednak po roku trafiłam do szpitala ze niezdjagnozowanymi do końca objawami. miałam rumień wielopostaciowy, ostry ból brzucha, głowy i skręt karku, wysoką gorączką 40 stopni. dostawalam antybiotyki jednak stan się nie poprawił. stwierdzono po czasie ze to pewnie borelioza i dostawalam leki na nią. teoretycznie powinno się coś zmienić, jednak w praktyce nie zmieniło się nic. nadal (po 2 latach) mam częste silne bóle głowy mimo, że wtedy tomografia nie wykryła nic. żołądek to jedno wielkie bagno. po wypiciu 2 piw cierpie straszliwie. kiedy zjem coś tłustego mój żóładek chyba 'nie trawi' bo bóle się straszne. któregoś razu po wypiciu kilku kieliszków wódki stracilam całkowicie kontrole nad swoim organizmem. wymiotowałam 'strawioną' krwią z żóładka, miałam halucynacje i nie mogłam zapanować nad pęcherze. na drugi dzień dostalam w szpitalu kilka kroplówek i trochę mi to pomogło. zaprzestałam całkowicie picia. Któregoś dnia jednak po zjedzeniu kilku skrzydełek w kfc tak zakręciło mi się w głowie, poczułam straszny ból brzucha i zemdlałam. pojechala ze mna mama na pogotowie. lekarz dał mi nospe i wypuścił do domu. to jednak nie koniec moich problemów. nie piję alkoholu wcale,przyznam że czasem popalam. jednak czasami budzę się rano z wyschniętym przełykiem bólem brzucha, brzuch jest cały spuchnięty, boli mnie strasznie głowa, mam kłopoty z wysłowieniem się, zebraniem myśli, mam przywidzenia. praktycznie brzuch boli mnie już po każdym posiłku, codziennie łykam espumisan, nospę (apap rzadko) jednak nic to nie pomaga. dzisiaj po obiedzie mama zmierzyła mi cukier wynosił 70. od kilku dni nie mogę już po prostu wytrzymać. ciśnienie mam w normie.
z góry dziękuję osobom, które to przeczytały i które w jakiś sposób zajmą się chwilę moim problemem.



