Czułem się inny, dziwny od zawsze,prawdopodobnie choć nie stwierdzono z czymś się już urodziłem.Zawsze czułem się jak za ścianą,czułem,że ten świat jest nierealny,odległy,często płakałem bez powodu.Od dziecka czułem że jest ze mną coś nie tak ale rodzina w której się wychowałem wymusiła na mnie udawanie kogoś innego zdrowszego,oni też całe życie udają na zewnątrz,to jest chore rodzinna schizofrenia.Trudna sytuacja rodzinna,odrzucenie przez równieśników,potem własne problemy osobiste sprawiły,że teraz czuje się wrakiem człowieka a tak naprawdę dziecka którym cały czas jestem,mam wrażenie że nie dojrzałem ze wciaż jestem małym zlęknionym dzieckiem,nawet ręce mam jak u dziecka takie małe nieproporcjonalne do wzrostu bo jestem wysoki,może to jakaś wada genetyczna..Od niecałych 4 lat stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać,czuje jakbym miał tracił resztki kontaktu z rzeczywistością,czuje jakbym wariował,mam tak wielkie napięcie mięśni że nie wytrzumuje już...Mam wrażenie,że przestaje już myśleć.Leczę się psychiatrycznie biorę zolaxe,nie wiem czy to typowa schizofrenia,bo nie mam omamów słuchowych.Nie wymyślam żadnych reczy.Widzę to co jest.Najgorsza jest ogromna nadwrażliowość na dźwięki.Mój mózg sam jakoś wsluchuje się w dźwięki ale w te realne np. dźwsięk wody w kaloryferze kiedy jest cisza noc i mam zasnąć.Wtedy moje ciało coraz bardziej napięte,sztywnieje,ręce zaczynają mi się pocić,czuje się jak bomba która zaraz ma wybuchnąć dosłownie.Dźwiek robi się coraz głośniejszy a po mnie przechodzą ciarki prądy,skóra na głowie mi sztywnieje czuje to dokładnie,w głowie zaczynają pojawiac mi się trzaski,syczenie,spięcia,słyszę to.To są jakieś wyładowania.Raz kiedy miałem bardzo napięte ciało preszedł mi jeden wielki trzask z głowy na plecy,.to było jak porażenie prądem,wielkie wyładowanie.Normalnie za każdym razem trzaski mam,jakby niewyrównane ciśnienie kiedy przełykam ślinę,kiedy ziewam kicham,wydaje mi się,że zaraz rozsadzi mi głowę.Codziennie myślę żeby skońćzyć ze sobą bo już nie wytrzymuje..ale jest we mnie wola życia..resztki woli..Wiem że mam niektóre objawy
schizofrenii ale czuje się coraz gorzej...nie mam sił..nie wiem co mi dolega...lekarze niepotrafią mi powiedzieć a ja czuje się jakbym miał prądy w głowie



