Witam,
Zakładam nowy wątek ponieważ nigdzie nie mogłem znaleźć odpowiedzi na mój problem.
Otóż przeważnie po wypiciu, większej ilości alkoholu, na drugi dzień z bólem głowy raczej nie mam problemu, ewentualnie lekki ból. Natomiast na żołądku czuję jakbym miał dosłownie kamień. Zjedzenie czegokolwiek powoduje odruch wymiotny. Trwa to już od dłuższego czasu, jednak wcześniej potrafiłem wypić znaczne ilości alkoholu (9piw) i na drugi dzień wstać z lekkim bólem głowy, a żołądek był w stanie jakbym nic nie wypił. Próbowałem pić dużo płynów (bezalkoholowych) ale nic to nie dawało, więc myślę że to nie problem braku płynów w organizmie.
Trochę to frustrujące z uwagi na to, że wcześniej takich problemów nie miałem i mogłem się bawić bez żadnego stresu że jutro żołądek nie wykręci na drugą stronę. Czy może to oznaczać jakieś problemy z wątrobą, czy jest jakaś metoda na to ?
Pozdrawiam



