Ogolnie od jakiegos czasu srednio sie czulem: malo siły, spowolnienie umysłowe, slaba pamiec, sennosc i chroniczne zmeczenie. Wreszcie zaczely mi nagle i intensywnie wypadac wlosy.. Wtedy powiedzialem o tym mojej Pani diabetolog (choruje na cukrzyce od 4 miesiecy). Kazala zbadac poziom TSH. Okzalo sie ze jest na poziomie 5,64. Podwyzszone. Bylem u endokrynologa. Kazal wykonac dodatkowe badania, oto wyniki.
FT3 - 3.0 (1.5-4.1)
FT4 - 1.0 (0.8-1.9)
anty-TPO 587 (0-35) !!
anty-TG <20 (0-40)
Endokrynolog mowil ze spodziewa sie hormonow w normie i takie sa. Obawiam sie ze w przyszlym tygodniu widzac wyniki powie ze nie ma powodu do leczenie gdyz hormony sa w normie. Niestety moje sampoczucie jest nabrawde niezadobre.
Co o tym sadzicie? Sam juz nie wiem, mysle ze mam Hashimoto, ale czy moge sie zle czuc przy niezlych poziomach hormonow ft3 i ft4 ?



