Widzisz Tomek?A nie mowilam,ze bedzie lepiej?Jestem z Ciebie dumna:)A z Twojej zony jeszcze bardziej!Wlasnie najgorszy jest ten pierwszy poranny papieros...W ciagu dnia jakos sie zakrzyczy ten apetyt na papierocha,ale ten poranny odpuscic-masakra!Trzymaj tak dalej,a mam nadziej,ze za pare miesiecy bedziesz tu weteranem wspierajacym innych palaczy rzucajacych:)
Lucyna,witaj!Super,ze podjelas decyzje o niepaleniu,ale nie jestem przekonana czy dobrze robisz palac i jednoczesnie zazywajac te tabletki.Wiem,niby 4 to nieduzo,ale jednak zawsze.A z tego co w ulotce wyczytalam to w skladzie nie ziola sa a jakis chemiczny zwiazek-cytyzyna chyba czy jakos tak,co blokuje receptory w mozgu.Pisze tez,ze jesli piatego dnia nadal palisz to powinnas zaprzestac kuracji i po paru miesiacach zaczac od nowa.Ja wiem,ze sie cieszysz,ze udalo Ci sie tak ograniczyc,ale nie wiem,czy to bezpieczne co robisz.A sprobuj byc twarda i niezapalic jutro.Tak jak pisalam Tonkowi-najgorzej odmowic sobie tej porannej pierwszej,potem w ciagu dnia to juz jakos leci.Albo nie pal jutro caly dzien,ale obiecaj sobie,ze wieczorekiem sobie w nagrode tego JEDNEGOzapalisz.Jak tyle wytrzymasz to juz bedziesz miala niemozliwa satysfakcje i motywacje do dalszego dzialania.Trzymam za Ciebie kciuki!
Dzień czwarty. Rano pierwszy poszedł pół godziny po pobudce, poza tym normalne jaranie przez cały dzień. Wieczorem ustaliliśmy z żoną że w niedzielę (5 dzień) nie rozmawiamy o fajkach, nie pytamy się nawzajem "ciągnie cię?" i w ogóle tematu nie ma. Nie palimy i nigdy nie paliliśmy.
Dzień piąty, poranek. Śniadanko zjedzone, zaraz oszkrabię trochę twarz i na mszę. Po obiadku wypad do rodziców na grilla. No i dzieciaki niech się wybiegają i wybrudzą na zielono. Fajki? A co to jest?
Yes Yes Yes !!! Dzień szósty z Tabexem, dzień drugi bez fajek!!! Łatwizna, aż za łatwo, tak po prostu, nie palę i już. Po 18 latach nałogu. Super. Świat uderzył mnie zapachami (i smrodami). Śmierdzi strasznie w aucie, będzie pewnie jutro sprzątanie. Łazienka jest teraz łazienką (jeszcze 2 dni temu była to palarnia). Tabex jest the best!
A nie mowilam???Tak sie ciesze,ze Ci tak dobrze idzie.Juz dawno nikt na forum nie dal rady przeskoczyc tego piatego dnia.I wreszcie Tobie sie udalo.Mam nadzieje,ze dasz rade do konca kuracji-a potem to juz pikus;)A zonka tez bez fajek?Trzymajcie sie dzielnie dalej i pisz jak idzie:)
biorę TABEX od poniedziałku, bez konsultacji z nikim. Po przeczytaniu postów z forum trochę się przeraziłem, gdyż zażywam po 11-15 (poniedziałek 4, wtorek bodajże 11, dzisiaj [środa] już 18 jest godzina 16:45). Biorę za każdym razem jak poczuje głód. Nie ukrywam, że przez 10 lat zdążyłem się już konkretnie uzależnić, ale biorąc TABEX jakoś sobie radze. Paliłem dziennie ok 30-40 fajek. Od poniedziałku jak zacząłem zażywać TABEX analogicznie: w poniedziałek 7, we wtorek 4, środa 1 i myślałem, że się zrzygam... ;)
Proszę o jakieś info czy zażywanie takiej ilości może być mega szkodliwe, gdyż jak już pisałem wcześniej jestem troszkę przerażony tym co przeczytałem (jakieś wątroby powiększone etc...)
Jestem osobą niepalącą już piąty dzień (10-ty z Tabex-em), żona oczywiście też. Żona odstawiła Tabex już w 6 dniu zażywania, ja jeszcze biorę sobie po 3-4 tabletki, pewnie za 2-3 dni odstawię. Czuję się jak nowo narodzony. Do snakecharmer: z tego co powiedziała mi pani aptekarka to niedobrze robisz, resztę dopytaj sam, lucyna1537 możesz wkrótce wylądować w szpitalu. Pozdrawiam wszystkich niepalących!
Cześć :) mam pytanie czy może ktoś się orientuje czy przepisze mi lekarz te tabletki "tabex" jeżeli jestem osobą niepełnoletnią ? Pale około pięciu lat nałogowo i bardzo chciał bym to rzucić z powodu młodego jeszcze wieku i psującej się kondycji , miałem już trzy nieudane próby rzucenia palenia... Będę bardzo wdzięczny jeżeli ktoś da jakieś rady lub odpowie na pytanie powyżej :)
Tomek 44 dlaczego odrazu w szpitalu -nic mi nie było, czułam sie dobrze ,nic mi nie dolegało nic nie bolała ale bardzo mnie przeraziłes OD WTORU nie pale ,dzis 4 dzien Tabletek zostało mi jeszcze na 4 dni do wtorku 31,08 Wychodzi na to ze 3 tygodnie paliłam 4-5 dziennie ale przed tym paliłam 30-40 Mam nadzieje ze nic ni nie bedzie Nie po to chce rzucic palenie ABY NA COS ZACHOROWAC.Tomek napisz mi co wiesz na ten temat ,w RAZIE CO, PO KURACJI ZROBIE JAKIES BADANIA A moze nie brac juz tabexu jak sobie juz dobrze radze -co o tm myslisz tabexu .Wiesz moze podczas brania czuje ze szybciej bijemi mi serce ale przed kuracja tez tak mialam i chyba jestem troche przymulona a tak po za tym ok .Dzieki za ostrzezenie -odpisz
Lucyna1537: już dobrze, tylko bez paniki. Byłem w aptece i tak od niechcenia zapytałem czy sprzedają Tabex bez recepty i pani powiedziała że tak ale najpierw patrzy na klienta i obwąchuje, bo jak ktoś pali to nie sprzeda. Czyli sprzedaje tylko tym co już rzucili ale z jakichś powodów zabrakło lub skończyły się tabletki. Powiedziała też że miała przypadek właśnie taki że sprzedała komuś palącemu Tabex i zawitał do szpitala i od tego momentu trochę się obawia i woli dmuchać na zimne. A serducho mi też waliło gdy paliłem, i potem gdy zażywałem Tabex i paliłem to waliło bardzo mocno właśnie po zapaleniu, a teraz po 7 dniach od rzucenia jest wporzo.
Witajcie kochani, przeczytałam kilka stron tematu i dołączam do zacnego grona rzucających wstrętny nałóg. Moja historia jakich wiele:kilkanascie lat w nalogu, paczka z dymem dziennie. Od poniedzialku biorę tabex, zakupilam na receptę. Niestety ciągle palę,zmniejszać ilośc wypalanych ćmików zaczęlam dopiero 4 dnia,spaliłam 10 i byłam w euforii,bo nie pamietałam kiedy zdarzylo mi się opróżnić "tylko" pół paczki. Piątego dnia aż do godz.13 nie czułam głodu, byłam w zachwycie i nadziei, ze wszystko idzie zgodnie z planem zawartym w ulotce...Godzinę pozniej pękłam i zapaliłam;( Do wieczora spaliłam 4 faje;( Dziś jest dzień 6 - wynik: 4 faje;( Nie wiem czy to tabex słabiej na mnie działa czy to psychiczne uzależnienie, że nadal mnie do tych śmierdzieli ciągnie. Płakac mi się chce;(( nad swoją słabością i niemocą;(( pozdrawiam Was
Ja właśnie 3 dni temu przestałem brać Tabex ponieważ dostałem bardzo silnego bólu głowy który trwa od piątku do dzisiaj. Zostały mi 2 listki tabletek. Nie mam pojęcia co robić - ból jest okropny jak migrena ;/ bolą mnie też gałki oczne ;/ wymioty już nawet miałem, żadna tabletka przeciwbólowa mi nie pomaga.