czesc u mnie jest tak ze jak nie pale lepiej mi sie iprezuje a nastepnego dnia nie mam takiego kaca a kazdy pewnie zna to uczucie jak sie jara i pije nastepnego dnia jest koszmarnie ;/ A teraz gdy nie pale jest wspaniale uczucie, dobrze sie czuje nawet zaczalem biegac codziennie :) pozdrawiam
Witam wszystkich, a w szczególności Marzenkę i Strzelbę. Bardzo Wam dziękuję za trzymanie kciuków! Jest duża szansa, że się uda! Mija tydzień od tej "męskiej decyzji" i MOŻNA żyć bez fajek. Z tygodniowym stażem jestem co prawda niemowlakiem w porównaniu do Was ale już widzę, że powinnam dać radę. Najtrudniejsze już wiem, są weekendy. Poprzedni był koszmarny i tego co dziś się zaczyna też się boję i mam nadzieję, że się szybko skończy. Pozdrawiam wszystkich a w szczególności nowych "Tabexowiczów"! Trzymajcie się ciepło! Magda
Witam!Magdalenko Cieszę sie że moje posty pomogły choć troszkę Tobie:)))piszesz ze weekendy są najgorsze.To że wszyscy w koło Ciebie na imprezie palą, nie oznacza że jesteś na przegranej pozycji pomyśl że wszyscy palacze zazdroszczą właśnie Tobie że potrafisz nie palic!!!Baw się tak jak zawsze!! z myślą-rezygnacja z fajek= dumna z siebie!!!!zajeb****wekendu napisz jak minął
Mialem dzisiaj mega kryzys, co chwile chcialo mi sie palic, tzn nie fizycznie, tylko wkrecaly mi sie fajne scenki z papieroskiem. W ogole jakis taki nerwowy dzien mialem, od rana do wieczora, a wieczorem w pizzeri mialem taki zajazd, ze byle co wyprowadzalo mnie z rownowagi. Na dodatek widzialem piekne, przystojne , usmiechniete pary , wsiadajace zaraz po zamowieniu pizzy do swoich bwm itp i odpalajacych papierosa.....no k... szlag mnie dzisiaj strafil! myslalem po co to wszystko, itp. Dopiero zimne piwko po pracy przywrocilo mnie do zycia;), i jak gdy zazywalem tabex, czegos przy piciu piwka brakowalo, tak teraz jest to zupelnie normalne. No coz, trzeba walczyc, jak ktos powiedzial - palaczem jest sie przez cale zycie. ps. Magda ! Po 30 latach palenia, nie palic przez tydzien to dopiero jestem z Ciebie dumny !ja tylko 15 ;p :D Uda Ci sie napewno !!!!!
Z zupelnie innej beczki, wzbiera we mnie jakas zlosc, kiedy widze na opakowaniach papierosow informacje o szkodliwosci palenia itp, gdy w reklamach tv i rzadowych programach widac walke z rzucaniem palenia.
Hola hola, czy oby napewno im na tym zalezy ?! przeciez ta banda sk... z tego zyje.
Ile wynoszą stawki akcyzy na wyroby tytoniowe?
Przypomnijmy jeszcze, iż od 14 stycznia 2008 r., mocą rozporządzenia Ministra Finansów, stawki akcyzy określone w art. 73 ust. 3 pkt 1-3 ustawy dla wyrobów tytoniowych sprzedawanych w kraju, dostarczanych wewnątrzwspólnotowo, nabywanych wewnątrzwspólnotowo oraz importowanych obniżono:
1. dla papierosów - do wysokości 91,00 zł za każde 1000 sztuk i 37,92 % maksymalnej ceny detalicznej; W razie zaś gdy należna kwota podatku akcyzowego na papierosy, wyliczona na podstawie stawek podatku akcyzowego, jest niższa od ww. minimalnej stawki akcyzy na papierosy, stosuje się minimalną stawkę akcyzy na papierosy; 2. dla cygar i cygaretek - do wysokości 149,00 zł za każde 1000 sztuk; 3. dla tytoniu do palenia: 1. ciętego tytoniu do ręcznego sporządzania papierosów - do wysokości 65,62 zł za każdy 1 kilogram i 27,34 % maksymalnej ceny detalicznej, 2. innego tytoniu do palenia - do wysokości 59,00 % maksymalnej ceny detalicznej.
to sa dane prosto z Min Gospodarki ladnie to sobie te sk... wyliczyly prawda?! na PALACYCH kieszeniach...
-----------
no i teraz te programy rzucania palenia, magiczne plastry, tabletki niquitin , itp
Zgoda, plastry, niquitin pomagaja w rzuceniu NAWYKU palenia, ale nie palenia jako takiego, pamietajmy ze ciagle dostarczamy nikotyny do organizmu. No przeciez to jakby leczyc alkoholika podajac mu zmrozona wareczke :D,
Kto na tym zarabia ?! oczywiscie te skur..., ktore promuja firmy, ktore placa tym sku.... za to, ze sa propagowane przez np Min. Zdrowia.
Kasa, kasa, kasa, te sk... nigdy z tego nie zrezygnuja, bo nikotyna i alkohol (bardziej szkodliwe nalogi niz np marihuana) sa dla nich zlota zyla dochodu.
----
To jakis tam z kolei powod dla ktorego rzucilem palenia tytoniu.
strzelba no racja racja.Własnie też dla tego ciesze się że nie palę, bo żaden cwaniak nie bedzie żerował na mojej kieszeni!!!a ta walka z fajami to tylko prze z wymogi UE.Gdzieby tam rząd takie restrykcje wprowadził, przecież im nie zleży na naszym zdrowiu tylko na naszym pieniądzach!!!a co do maryśki jestem tego samego zdania nikogo nie zabiła a jednak zakazana... nie ma nawet jednego przypadku!Pozdro!!
Witam wszystkich. Mam 30 lat, a palaczem jestem od 14 roku życia. Ostatnimi czasy jedna paczka nie starcza mi na dzień.Już trochę za długo i za dużo!. Moim problemem jest silna wola, a raczej jej brak. Kilka razy już próbowałem i nic z tego nie wyszło. Znalazłem to forum i przeczytałem temat o tabexie od "dechy do dechy". Strasznie podbudowałem się psychicznie i podjąłem decyzję o rzuceniu palenia. Jestem na tabexie od środy 3 marca. Dziś przeszedłem na kurację co 2,5h. Dzisiejszy dzień jest pierwszym bez papierosa. Powiem Wam , że jestem straaaaasznie pozytywnie zaskoczony. Od środy do soboty wieczorem wypaliłem niecałą paczkę papierosów! Wczoraj gdy wydawało mi się , że strasznie ciągnie mnie do fajki, zapalałem papierosa i zaraz żałowałem. Nie smakował tak jak zawsze. Wziąłem kilka machów i wyrzuciłem. Ważna rzecz jaką zaobserwowałem u siebie (tylko się nie śmiejcie). Gdy chce mi się zapalić wyzywam w myślach papierosa! "Ty skur... nie będziesz mną rządził. Kawałek siana w bibułce nie będzie marnował życia mi i mojej rodzinie." To naprawdę pomaga! Najgorzej będzie jutro jak pójdę do pracy , a tam dużo osób pali. Dodam jeszcze, że od czterech dni nie piłem kawy (normalnie 3-4 dziennie) żeby nie kusić losu :). Z wieczornego piwka też na razie rezygnuję. Trzymajcie kciuki. Dam znać jak dalej sprawa się rozwinie. Również mocno kibicuję Wam!
Witajcie, Przyszłam się pochwalić. Rzucałam z tabexem palenie 8 stycznia i do dzisiaj daję radę :) Ostatnio jednak mam wrażenie, że znów odczuwam głód nikotynowy. Ale za słaby, żeby myśleć o powrocie do nałogu. Niestety, przytyłam, ale walka z nałogiem nie jest winna jako jedyna. Dwa tygodnie temu zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy, a pewien ginekolog konował faszerował mnie przez 4 miesiące (do grudnia) hormonami płciowymi, zamiast zbadać TSH. No i stąd ta otyłość, ale już jestem pod opieką ginekologa endokrynologa i wszystko będzie dobrze. Było warto :):) Jak patrzę na trzęsące się rączki na mrozie, z papieroskiem, to aż mi się gęba śmieje, że ja mam to z głowy. I czuję całą masę nowych zapachów. Niestety, odkryłam, że świat śmierdzi :):)
Pozdrawiam wszystkich walczących i trzymam kciuki.
hello!!! strzelba musisz sobie jakos radzić hehehe blant czysty miazga hehe no ale ja chce tu do łownego sie odnieś.przeczytałąm co napisałeś i napiszę ja hehehe, kiedyś jak ludzie nawijali o silnej woli to tak lbardzo im zazdrosciłam wiesz ....że potrafią sie zawziąźć i osiagnać swój cel.czUŁAM SIE TAKA MIĘKKA w tym dużym świecie.karciłam siebie za to zę nie potrafie osiągnąć postaiwionych sobie celów....ale w końcu stwierdziłam dosć tego dosc niedowartosciowania swojej osoby!!Przecież jesteśmy istotami które same za siebie decydują a nie ktos lub coś tam będzie nami rządził i za nas decydował co dobre a co złe!!!!ja też miałam takie myśli tzn taki papierosek bedzie mna rządził itp i nie masz co sie wstydzić tych myśli ważne że one Tobie pomagają!POWODZENIA
Witam Dziękuję Wam za to forum. Od 1 marca nie palę a paliłem paczkę dziennie od 10 lat.Tabex rzeeczywiscie działa !Po 5 dniu kuracji odstawiłem papierosy, chciało mi się jeszcze palić (papieros jakoś dziwnie śmierdział i mniej czułem chęć zapalenia) ale potrzeba do tego trochę silnej woli ! Myślę, że to Koniec mojego palenia. Pozdrawiam i życzę Wszystkim powodzenia w rzuceniu palenia oczywiście z Tabex.
witam wszystkich.jestem tu nowa ale sledze was od kilku dni,pomagacie mi tym pisaniem.jaram od 8 klasy teraz ma27 lat i czas najwyzszy aby od tego sie uwolnic.w piatek bylam po recepte,w sobote i niedziele nastawialam sie psychicznie i w poniedzialek zaczelam brac tabex,los chcial aby data byla pamietna 8 marca-dzien kobiet.1 tabletka o osmej rano i co 2 godziny.o 12 w poplodnie mnie odrzucilo od fajek juz 1go dnia nie wiem czy to normalne ale nie palilam od tamtej pory.maz zadzwonil wieczorem z zyczeniami na dzien kobiet(pracuje za granica)i spytal co chce dostac na dzien kobiet ja mu powiedzialam za dostalam najpiekniejszy prezent-rzucilm fajki.dzis jest 2 dzien i jest jak narazie ok,ale boje sie kryzysu bo wiem ze przyjsc musi.piszcie kiedy byl u was.pozdrawiam bylych jaraczy
Monika nastaw sie że będzie kryzys tego sie nie da uniknąć poprostu nie daj sie skusić ,zajmnij sie czymś ,staraj sie nie myśleć o fajkach i żyj w przekonaniu zę one naprawde w niczym nie pomagają.Mnie jeszcze do tej pory diabeł kusi na papierocha....ale nie...