Witam!
Piszę w sprawie mojego 22-letniego brata. Choruje od 6 lat, miał postawioną diagnozę; schizofrenia paranoidalna ale się z tego wycofano. Co szpital-inna diagnoza.
Od 1,5 roku ma nietypowe objawy- drętwienie rąk, wykręcanie kończyn, twarzy, utrata świadomości a często i przytomności ( zabierała go karetka z ulicy) Miał robione EEG mózu, tomografię jednak te badania nic nie wykazały.
Podczas ataku nie wie gdzie jest, nie pamięta potem co robił. Nie potrafi wypowiedziec składnie zdania, duka nieskładne sylaby, totalne splątanie!
Obniża myu się głos, zmienia mimika twarzy, wywracają oczy.
lekarze nie wiedzą, co mu jest. Teraz od mies. jest w szpitalu ale nic mu to nie pomaga. Ataki trwają-teraz kilka razy dziennie.
Czy to skutek uboczny leków? teraz brał Zalastę, wcześniej Rispolept, Zyprexę.Jak mu pomóc? co zrobic by te atakli ustały?



