Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹PsychiatraPsychiatria – dziedzina medycyny zajmująca się diagnostyką, profilaktyką i leczeniem chorób o charakterze psychicznym. W szczególności leczeniem nerwicy, depresji, schizofrenii, uzależnień, otępień. Psychiatria korzysta zarówno z nauk medycznych, z psychologii oraz nauk społecznych, leczenie odbywa się za pomocą zarówno farmakologii jak i psychoterapii.
Regulamin działu
Forum „Psychiatria” to miejsce przeznaczone nie tylko dla samych pacjentów poradni psychiatrycznych i ich rodzin, ale także wszystkich tych, którzy interesują się tematyką zdrowia psychicznego. Toczące się tu rozmowy z pewnością Cię zainteresują. Podyskutuj o depresji, fobii, otępieniu czy schizofrenii. Ważną dla nas tematyką są również zaburzenia nerwicowe. Czym one są i jak sobie z nimi radzić w codziennym życiu? Poszukaj odpowiedzi na pytania, które sobie zadajesz. Niewątpliwie może okazać się, iż miejsce to będzie dla Ciebie źródłem rzetelnych informacji, dającym okazję do wymiany doświadczeń. Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa jego psychika i samopoczucie. Z drugiej jednak strony wiele jej aspektów wciąż pozostaje jej tajemnicą. Być może właśnie tu dowiesz się czegoś więcej o chorobach natury psychicznej, sposobach ich leczenia a także miejscach, w których możesz szukać pomocy. Nie zwlekaj, przekonaj się o tym osobiście już teraz.
Mam na imie Agnieszka i od około roku moze dłuzej cierpie na nerwice depresyjno lekowa..:( . 3 lata temu moj ojciec popełnił samobójstwo , był alkoholikiem. Zupełnie inny gdy wypił oraz zupełnie inny jak był trzezwy. Jako dziecko duzo przezyłam.. mysle ze to moze byc powodem tego wszystkiego. Jak na dzien dzisiejszy mam 17 w tym roku koncze 18 lat i jestem załamana swoim zyciem nie wiem co robic wydaje mi sie ze umieram, gdy wstaje rano nie czuje sensu zycia, wszystko widze w szarych barwach, w głowie mi sie kreci, ciemno robi mi sie przed oczami, nogi robia sie jak z waty. Mam wrazenie ze to ostatnie chwile w moim zyciu strasznie sie boje w tym momencie i panikuje. To jest strasznie najgorsze jak jestm sama lub nie ma w moim otoczniu osoby znajacej moj problem. niedawno byłam u psychiatry i przepisal mi ZOLOFT i XANAX brałam je przez miesiac nie odczuwałam zadnej rozniecy , ten psychiatra zniechęcił mnie do siebie nie wiem własnie czemu. Od prawie dwoch lat mam chłopaka ktorego bardzo mocno kocham i zalezy mi na tym zwiazku bardzo, nie wyobrazam sobie zycia bez niego. On oczywiscie wie o wszystkim troszczy sie o mnie, lecz nerwy mu czasem puszczaja... ja tylko z nim czuje sie bespieczna dlatego mam ochote spedzac z nim jak najwiecej czasu. On niechce chce miec stwoje zycie, kolegów. ja oczywiscie to rozumie ale ja nie wiem co mam robic. Gdy mam sie znim nie spotkac strasnzie panikuje boje sie, gdy nie odbiera telefonów boje sie ze cos mi sie stanie a go ni bedzie przy mnie. Chciałabym to zmienic nie mam juz siły nie wiem co robic... ze wzgledu na mnie cała moja rodzine i mojego najwspanialszego chłopaka na swiecie.czekam na odpowiedz.
Warto by było żebyś się wybrała do psychologa, tutaj nikt Ci terapii nie przeprowadzi- żebyś wiedziała co masz robić. Dobrze, że bierzesz leki ale one nie załatwią sprawy za Ciebie, pójdź na terapię i napisz mi o sobie i efektach, nei jesteś już sama- ja też mam te rzeczy w głowie i też mam 17 lat. Pozdrawiam KrzysieK
ja brałam leki przez miesiac chyba juz nie biore... własnie czekam na to zeby isc do psychologa bo sa długie terminy. A co tobie sie w takiej sytuacji paniki dzieje?
witaj Agnieszko,doskonale wiem co czujesz bo w zeszłym roku złapało mnie to samo.No coz u mnie lekarz twierdzi ze moje dziecinstwo miało bardzo duzy wpływ na to co teraz mi jest,ciagłe hałasy bójki,pijaństwo itpsprawiło ze człowiek z lękiem oczekiwał na kazdy dzień,a po powrocie ze szkoły nie wiedział czy mama bedzie trzezwa,czy bedzie policja i wiele innych spraw,....Dopiero po latach doszłam do wniosku czyja to była wina,ale juz za pozno bo ojciec zmarł mi młodo i to w dodatku na rekach w szpitalu.Taki ciągły lęk i stres doprowadziły mnie do zawrotów głowy,wysokiego cisnienia,róznych panicznych lęków i bólów.Wiesz ja zaleciła bym ci dobrego psychologa no i jakies leczenie ktore pomoze ci z tego wyjsc,co do chłopaka o którym piszesz widzisz ja miałam podobną sytuacje tylko juz z mężem,chciała bym by był ze mną non-stop jak był w pracy to dla mnie był koszmar,a jak wrócił to wiesz opowiadał o kumplach czy ma tą czy inną sprawe a ja cicho tak w duchu mysle,a ja? ktos mi pomoze? wydaje mi sie ze na poczatku starał mi sie pomoc ale jednak nie rozumiał co mi jest i po prostu zaprzestał,.....
agus2711 napisał(a):ja brałam leki przez miesiac chyba juz nie biore... własnie czekam na to zeby isc do psychologa bo sa długie terminy. A co tobie sie w takiej sytuacji paniki dzieje?
Hmm, ja w sytuacji paniki się boję, już się przyzwyczaiłem warto iść do psychologa. Często w sytuacji paniki towarzyszy mi biegunka i ból brzucha oraz wymioty...
ja juz od 3 miesiewcy czekam na wizyte u psychologa. Z dnia na dzien gorzej, nie daje sobie juz rady z tym wszystkim. twitii27 a co tobie sie dzieje w takich sytuacjach jak dopada cie ten lęk?Ja to juz ostatnio boje sie wsiąśc sama do autobusu i jechac do szkoły.. cały czas musze byc w kontakcie z kims. Mam ochote cały czas rozmawiac z moim chłopakiem bo wtedy bezpieczniej sie czuje chociaż troszeczke, ale wiem ze on ma juz tego doscy. Wiem ze jest młody i chciałby sie bawic korzystac z zycia. Ale ja boje sie gdzies dalej jechac czy cos podobnego boje sie ze mi sie cos stanie a bede z dala od domu masakra. Nie wiem co sie dzieje kiedys byłam normalna wesoła dziewczyna a teraz codziennie płacze. nie wiem co bedzie dalej
Ja mialam taki strach nawet z łózka wstac,a o wyjsciu z domu mogłam pomarzyc,....i to było latem upał,kazdy na festyn i zabawe a ja w domu i potem gdy juz miałam leczenie wdrozone,na te lęki dostałam bromy soli taki syrop robiony bo lekarz stwierdził ze po co od razu faszerowac sie silnymi lekami(wczesniej brałam juz sporo innych i zaden nie był trafiony,a tylko przez to wystraszyłam sie i zniechecilam do psychiatrow i leków).No mi psycholog mi wytłumaczyła czego sie boje,mówi ze przeciez mysli pani ze upadnie,a nie upada,....no i na siłe próbowałam wychodzic chocby na dwor na podwórze,i szybko do domu w głowie ciągle myslałam:nic ci nie bedzie,idz idz,.....no i teraz juz nie mam tego lęku jedyne co mam to dyskotekowy zawrót głowy,szum w głowie itp ale trzeba to jakos zwalczyc nigdy nie nalezy sie poddawac niech to holerstwo w koncu da nam zyc,.....Ja tez byłam duszą towarzystwa,no i mysle ze jeszcze takie bedziemy,napewno
Nie powinnaś katastrofizować, to co się z Tobą dzieje ma uzasadnienie, ja jestem człowiekiem wiary. Przeszedłem w życiu dużo, nie możesz sobie zarzucać, że nie jesteś taka jak kiedyś bo nigdy nie będziesz taka jak wczoraj, każdy dzień ubogaca nas w nowe doświadczenia i przesłania nasze wczorajsze "JA". Chłopakiem nie ma się co martwić, jeśli kocha i stara się zrozumieć to będzie dobrze, wierzę w Ciebie. Psycholog też nie tak od razu Ci pomoże, ile razy w tygodniu będziesz chodzić do niego ?? Pozdrawiam i wieżę głęboko, że dasz radę, zobaczysz !! VaS P.S Pamiętaj nie jesteś z tym sama, ja jestem jest jeszcze ^^
ja tez tak mysle,skoro podniosłam sie z wagi okolo trzydziestu kilo to co mnie gorszego spotka? walcze jak lew,poprostu wierze,....i cicho w duszy powtarzam....bedzie dobrze musi byc nie ma innej opcji...........choc czasem to trudne,ale nie od razu wszystko zbudowali,nerwicowcy do dzieła,...ku zdrowiu
teraz sie tak strasznie zle czuje ze mam wrazenie ze zaraz sie cos stanie nie wiem co robic.. wziełam krople uspokajajace NERWOSOL... mam nadzieje zze cos to zdziała
Witam Dobre pytanie Kim bym była gdyby nie ta choroba Długo zastanawiałam się nad odpowiedzią Wiem jedno na pewno była bym inną osobą Wszystko potoczyło by się inaczej Życie osobiste, zawodowe Wiele straciłam przez to chorubsko To było dawno ale pamiętam radosną przebojową dziewczynę Dzisiaj jestem smutną zagubioną osóbką,która często płacze i ma wszystkiego dość Radzę sobie lepiej niż kiedyś,ale mimo leczenia nie pozbyłam się tej choroby ....