Poszukuję nailepszego kardiologa na Śląsku lub w Krakowie.
Od 10 lat (z przerwami ) pojawiają się u mnie częstoskurcze, kołatania serca . Robiłam już większość podstawowych badań, ale nic nie wyszło (ekg, próby wysiłkowe, holter, usg tarczycy i jamy brzusznej, prześwietlenia klatki, badania krwi)- wszystko wskazuje na to, że jestem okazem zdrowia, szkoda tylko, że tak się nie czuję. Podobno mam nerwicę serca. Owszem jestem nerwusem, ale kiedy mam częstoskurcze przeważnie nigdy w tym akurat momencie nie denerwuję się. Tylko kiedy to się już zacznie ogarnia mnie paniczny strach. Ostatnio częstoskurcz trzymał mnie prawie godzine. Okropne uczucie, robi mi się przy tym słabo, oblewa mnie gorąco, przy czym dłonie i stopy mam zimne. Po ataku klatka p. boli mnie od tego szybkiego bicia serca.
Nie jestem pewna czy to nerwica czy wpw? Muszę to wiedzieć bo wybieram się na operację szczęki i chciałąbym się po niej obudzić. Mam dopiero 23 lata i życie mi jeszcze miłe.
Może zna ktoś bdb kardiologa na Śląku. Proszę o namiary. Pozdrawiam!



