Peter napisał(a):Odłożenie na 2 tyg. od terminu wyznaczonego nie rzutuje na sprawę ważności szczepienia.
Tylko, ze mialysmy termina na 16 wrzesnia....zachorowala.....doszla do siebie.....chcialam jeszcze chwilke odczekac.....to teraz ząbkuje !! i nie wiem co robic......slyszalam, ze mozna zrobic jakies badanie, zeby sprawdzic, czy dziecko ma juz odpornosc po tych dwoch pierwszych dawkach hexy.....jesli wyjdzie, ze tak to nie trzeba trzeciej szczepic....tylko nie wiem co to za badania? Nie chcialabym , zeby sie okazalo, ze juz za pozno na trzecia dawke i od poczatku wszystkie trzeba bedzie podac! na to sie nie moge zgodzic....
Producent szczepionki zaleca 3 dawki w celu uzyskania pełnej odporności. Wstępna odporność (tak to się określa) można uzyskać po 2 dawkach. Jednakże nie jest to odporność trwała (z czasem może być niewystarczająca do zapobiegnięcia zachorowaniu). Decyzję o ewentualnym podaniu 3-ciej dawki winien podjąć lekarz. Ja nie znam historii choroby dziecka, jego szczegółowych objawów poszczepiennnych itd. Nie mogę jednoznacznie udzielić odpowiedzi.
Witam serdecznie, mam prawie 4 miesieczna córeczke ze zdiagnozowanym napieciem miesniowym. Obecnie od 3 miesiaca codziennie chodze z nia na rehabilitacje. Dotychczas otrzymała 2 szczepionki typu 6 w 1 hexa, po pierwszej z nich nic nie zauważyłam jednak dwa dni po drugiej mała zaczęła sie bardziej wyginac - lezac na plecach potrafi tak sie wygiac ze prawie przekreca sie na brzuch i przy tym glowa prawie dotyka pleców, nie moge zostawic jej na chwile samej bo od razu przyjmuje taka pozycje, poza tym stała sie bardziej marudna i płaczliwa, czasami płacze przez sen, mniej sie uśmiecha, zostawiona sama sobie nie umie sie zajac, tylko chwile patrzy na zabawki powieszone nad głową, czesto jak sie do niej mówi to odwraca głowe, nie jest wcale zainteresowana, i od jakichs 2-3 tygodni zaczeła ulewac duze ilosci jedzenia co wczesniej zdarzało sie w małych ilościach. W zwiazku z tym moje pytanie czy powinnam dalej szczepic owa szczepionka czy moze jest inne wyjscie z sytuacji, dodam jeszcze ze bardzo sie boje ja zaszczepic ponownie gdyz nie wiem co jeszcze moze sie stac a lekarz pediatra twierdzi ze jest to najbardziej bezpieczna szczepionka i jedynym jej skutkiem jest płacz dziecka przy podawaniu a niezaszczepienie dziecka trzecia szczepionka grozi śmiertelnymi powikłaniami w postaci zachorowania na jedna z chorób na która sie szczepi.
Prosze o rade. Jestem w stanie wcale nie szczepic swojego dziecka jesli ma miec takie lub gorsze powikłania:(
Witam. Czytając te posty na temat szczepień bardzo się przeraziłam. Mój synek ma 2 miesiące, w 6 tyg zaszczepiłam go infanrixem i rotarixem. Nie miał żadnych skutków ubocznych nawet zaczerwienienia w miejscu ukłucia. Minęło 3 tyg od szczepienia i pediatra zalecił zrobienie małemu morfologi i crp gdyż na kontroli tłumaczyłam ze często pokasłuj i jest płaczliwy od 3-4 dni. W dziale o interpretacji badań lekarz stwierdził ze morfologia jest praktycznie w normie ale jest to obraz po tym właśnie szczepieniu. Następne szczepienie ustalone mamy na 26 czerwca i nie wiem czy wycofać się z tych skojarzonych szczepionek czy podawać je dziecku dalej gdyż nie było skutków ubocznych?? Bardzo proszę o szczerą odpowiedz. Pozdrawiam
magdalenka21 i olusia 10003, Czy Ci pediatrzy to tylko lubią straszyć? I za wszelką cenę szczepić niby bezpiecznymi szczepionkami nie zważając na to, że dziecko może być kaleką? Oni opierają się na badaniach producentów, które trwają średnio 5, 7 lat. Pominę fakt, że sporadyczne "problemy" podczas takiego testowania są skrupulatnie skrywane. Oczywiście, dowodów na to nie ma i nie będzie. To, czy szczepionka jest bezpieczna można powiedzieć po co najmniej 10 letnim bytowaniu szczepionki na rynku, a nie tylko w fazie badań. Niestety, taka jest prawda. Skonsultować dziecko z neurologiem dziecięcym i immunologiem. Zaznaczę, że takie problemy dawniej powodowały decyzję lekarza o okresowym wstrzymaniu się od szczepień. Mimo, że zagrożenia były większe. To daje dużo do myślenia.